W gminach nie będzie już urzędników zatrudnianych na podstawie mianowania
Od 1 stycznia 2012 r. stosunek pracy dotychczasowych urzędników mianowanych przekształca się w umowy o pracę na czas nieokreślony. W efekcie stracą oni szczególną ochronę przed zwolnieniem. Wójt nie będzie mógł jednak już bez ich zgody oddelegować do pracy w innym urzędzie
Obowiązująca od stycznia nowa ustawa o pracownikach samorządowych dzieli pracowników samorządowych ze względu na formę zatrudnienia. Pracownikiem zatrudnionym na podstawie wyboru jest marszałek województwa, jego zastępca oraz pozostali członkowie zarządu. Podobnie jest w starostwie. Natomiast w gminie zatrudniony na podstawie wyboru jest wójt, burmistrz i prezydent miasta. Inaczej zatrudniani są zastępcy wójta, burmistrz, prezydent miasta i skarbnik gminy, powiatu i województwa. Tu właściwą podstawą jest powołanie. Pozostali pracownicy samorządowi zatrudniani są na podstawie umowy o pracę. W samorządach pracują też jeszcze osoby na podstawie mianowania.
Od początku roku zmieniają się jednak zasady ich zatrudniania. Od 1 stycznia 2012 r. takie stosunki pracy przekształcają się w umowy o pracę na czas nieokreślony. Wójt nie ma jednak obowiązku powiadamiania pracowników mianowanych o tym. Nie musi też ich informować o skutkach tej zmiany.
Pracownika mianowanego zatrudnionego w gminie można zwolnić w ściśle określonych przypadkach. W efekcie mianowanie zapewnia większą stabilizacje stosunku pracy niż zatrudnienie zwykłego pracownika. Wójt stosunek pracy z taką osobą może rozwiązać w razie likwidacji lub reorganizacji urzędu połączonego ze zmniejszeniem stanu zatrudnienia. Może do tego dojść, jeśli pracownik z niezawinionego powodu stracił uprawnienia do jej wykonywania na zajmowanym stanowisku. Inna przyczyna może wynikać z trwałej utraty zdolności fizycznej lub psychicznej do pracy na zajmowanym stanowisku. To jednak musi być potwierdzone przez komisję lekarską do spraw inwalidztwa i zatrudnienia. W tych przypadkach wójt powinien jednak zaproponować inne stanowisko, które w dalszym ciągu pozwalałoby na pracę. Kolejną przyczyną, która pozwala wójtowi zwolnić mianowanego pracownika, jest nabycie przez niego prawa do renty lub emerytury. Jeśli powyższe warunki przyczyn zwolnienia pracownika mianowanego zostaną spełnione, to okres wypowiedzenia umowy zawsze ma trwać trzy miesiące. Istnieje jednak możliwość zwolnienia pracownika mianowanego w okresie wypowiedzenia ze świadczenia pracy z zachowaniem jednak prawa do wynagrodzenia. Zawsze w grę wchodzi również porozumienie stron.
Dodatkowo pracownik mianowany może być zwolniony w razie prawomocnego skazania na karę pozbawienia praw publicznych albo prawa wykonywania zawodu. Do natychmiastowego zwolnienia może dojść, jeśli urzędnik w postępowaniu dyscyplinarnym zostanie ukarany wydaleniem z pracy w urzędzie. Następnym przypadkiem może być zawiniona utrata uprawnień koniecznych do wykonywania pracy na zajmowanym stanowisku.
Ponadto rozwiązanie stosunku pracy z pracownikiem samorządowym mianowanym może nastąpić w razie jego nieobecności w pracy z powodu choroby trwającej dłużej niż jeden rok, a także w razie usprawiedliwionej nieobecności w pracy z innych przyczyn - po upływie okresów przewidzianych w art. 53 kodeksu pracy.
O długotrwałej chorobie można więc mówić dopiero jeśli trwa ona dłużej, niż trzy miesiące - gdy pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy krócej niż sześć miesięcy (do tego okresu nie dolicza się okresu trwania tej niezdolności). W przypadku gdy pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy co najmniej sześć miesięcy lub jeżeli niezdolność do pracy została spowodowana wypadkiem przy pracy albo chorobą zawodową, to okres ten się wydłuża. W takim przypadku dyscyplinarka jest możliwa dopiero wtedy, gdy zwolnienie trwa dłużej niż łączny okres pobierania z tego tytułu wynagrodzenia i zasiłku oraz pobierania świadczenia rehabilitacyjnego przez pierwsze trzy miesiące. W efekcie łączny okres pobierania wynagrodzenia i zasiłku (do okresu zasiłkowego wlicza się okres pobierania wynagrodzenia za czas choroby) wynosi 182 dni, a jeżeli niezdolność do pracy została spowodowana przez gruźlicę - 270 dni.
Podsumowując te przypadki, trzeba uznać, że dla urzędników po przekształceniu stosunku pracy z mianowania w umowę o pracę będą miały zastosowanie te same przepisy dotyczące zwolnienia dyscyplinarnego. Tak więc wójt wciąż będzie mógł zwolnić pracownika dyscyplinarnie, jeśli utraci on z własnej winy uprawnienia do wykonywania zawodu, zostanie prawomocnie skazany lub będzie długotrwale chorował.
O ile mianowani pracownicy za trzy miesiące stracą szczególną ochronę przed zwolnieniem, to też będą mieć z tego powodu pewne korzyści. Wprawdzie wójt będzie mógł już bez trudu wypowiedzieć umowę pracownikowi, jeśli uzna, że ten np. niewłaściwie wykonuje swoje obowiązki, to nie będzie miał jednak już możliwości zwolnienia go tylko dlatego, że nabył prawo do emerytury lub reny. Takie stanowisko potwierdza orzecznictwo Sądu Najwyższego. Zgodnie z nim rozwiązywanie stosunku pracy wyłącznie z powodu przekroczenia przez pracownika wieku emerytalnego i nabycia prawa do emerytury jest przejawem dyskryminacji. Tak orzekł siedmioosobowy skład Izby Pracy Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, odpowiadając na pytanie prawne rzecznika praw obywatelskich z października 2008 r. (uchwała z 21 stycznia 2009 r., II PZP 13/08). Pracodawcy nie mogą więc uzasadniać zwolnienia pracownika wyłącznie tym, że przekroczył on określony wiek i nabył prawo do świadczeń. Zwolnienie pracownika ze względu na nabycie praw emerytalnych jest możliwe jedynie, jeśli przepisy szczególne tak przewidują. W efekcie jeszcze do końca roku wszyscy pracownicy mianowani zatrudnieni w samorządach będą mogli zostać zwolnieni z pracy po ukończeniu 65 lat.
Urzędnik gminy, który ma status pracownika mianowanego, po przekształceniu formy zatrudnienia z jednej strony straci szczególną ochronę stosunku pracy, ale też zyska, bo nie będzie musiał być dyspozycyjny. Poprzednia ustawa o pracownikach samorządowych w tej kwestii odsyłała do wciąż obowiązującej ustawy o pracownikach urzędów państwowych. Konkretnie do art. 10 tej ustawy. Zgodnie z nim jeśli wymagają tego potrzeby urzędu, urzędnikowi można zlecić, na okres do trzech miesięcy w roku kalendarzowym, wykonywanie innej pracy niż określona w akcie mianowania lub w umowie o pracę, zgodnej z jego kwalifikacjami. W okresie tym przysługuje mu wynagrodzenie stosowne do wykonywanej pracy, lecz nie niższe od dotychczasowego. Również gdy wójt, uzna, że jest to konieczne to ze względu na szczególne potrzeby urzędu, może przenieść takiego pracownika na inne stanowisko, odpowiadające jego kwalifikacjom i równorzędne pod względem wynagrodzenia. Podobnie też kierownik urzędu w uzasadnionych przypadkach może przenieść pracownika, na okres do sześciu miesięcy do innego urzędu w tej samej lub innej miejscowości, do pracy zgodnej z posiadanymi kwalifikacjami. Jedynym prawem, jakie zachowywał urzędnik mianowany, to że w okresie przeniesienia wciąż przysługuje mu wynagrodzenie stosowne do wykonywanej pracy, lecz nie niższe od dotychczasowego. Wójt z takiego przeniesienia mógł skorzystać tylko raz na dwa lata. Od stycznia jeśli będzie chciał oddelegować pracownika, który wcześniej był urzędnikiem mianowanym, będzie musiał uzyskać jego zgodę.
Mianowani pracownicy, mimo że stracą swój status, to wciąż będą podlegać ocenie okresowej. Zasady będę podobne do tych, które obecnie stosuje się wobec pracowników zatrudnianych na podstawie umów o pracę. Kierownik jednostki (np. wójt lub prezydent miasta) na podstawie zarządzenia określa sposób dokonywania ocen. Na tej podstawie bezpośredni przełożony pracownika samorządowego dokonuje oceny okresowej na piśmie. Taka ocena powinna być przeprowadzona nie rzadziej niż raz na dwa lata i nie częściej niż raz na pół roku.
Od oceny pracownik samorządowy może odwołać się do kierownika jednostki, w której jest zatrudniony, w terminie siedmiu dni od dnia doręczenia oceny. Odwołanie musi zostać rozpatrzone w terminie 14 dni od dnia wniesienia. Jeśli wójt uwzględni odwołanie pracownika, ma dwie możliwości. Może ocenę zmienić albo zdecydować o jej powtórzeniu. Pracownik, który otrzyma dwie negatywne oceny okresowe, musi odejść z pracy. Kierownik urzędu, który po raz drugi negatywnie oceni pracownika, nie musi wypowiadać mu umowy o pracę. Umowa rozwiązuje się pracownikiem z mocy prawa.
Pracownik samorządowy mianowany:
● może być zwolniony w ściśle określonych przypadkach,
● musi być dyspozycyjny,
● może być przeniesiony bez zgody do innego urzędu.
Pracownik samorządowy zatrudniony na umowę o pracę:
● może mieć wypowiedzianą umowę z powodu słabego zaangażowania w pracę,
● nie musi już być dyspozycyjny,
● może być oddelegowany do pracy w innym urzędzie tylko za zgodą.
Artur Radwan
Art. 54 i 55 ustawy z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (Dz.U. nr 223, poz. 1458 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu