Co po Nowym Roku zmieniło się w gospodarce śmieciami komunalnymi
Jakie obowiązki od 1 stycznia zostały przekazane gminom? Do kiedy muszą się one z nich wywiązać? Jakie znaczenie mają nowe przepisy dla mieszkańców gminy?
@RY1@i02/2012/007/i02.2012.007.08800050d.802.jpg@RY2@
Magdalena Sikorska, rzecznik prasowy Ministerstwa Środowiska
Wraz z początkiem tego roku rozpoczęła się w Polsce śmieciowa rewolucja. Kiedy tylko gminy wprowadzą nowe systemy zagospodarowania odpadów, każdy z nas będzie miał szansę na niezaśmiecony krajobraz za oknem. Nowe rozwiązania promują czystość, a także odpowiedzialność gmin za wszystkie odpady z całego terenu gminy i od każdego mieszkańca. To skutek ubiegłorocznej nowelizacji ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 236, poz. 2008 z późn. zm.). Dzięki niej Polska dołącza do europejskiego standardu zagospodarowania śmieci komunalnych. Na terenie całego kraju porządek powinien zapanować najpóźniej do połowy 2013 roku.
Rozwijamy się, produkujemy, kupujemy, konsumujemy i korzystamy z dóbr i produktów. Biegniemy do przodu, a za nami zastają nasze śmieci. Mimo że nie odzwierciedlają tego oficjalne statystyki, zaniżone przez źle funkcjonujący dotąd system, statystyczny Polak prawdopodobnie produkuje tyle samo śmieci, ile jego sąsiad Niemiec czy Czech. Ale nasz sposób na śmieci, które wytwarzamy w naszych domach, odbiegał dotąd od rozwiązań europejskich - stąd też efekty mieliśmy znacznie gorsze. Teraz zaczynamy nowoczesne zarządzanie odpadami i po raz pierwszy mamy realną szansę na czystą Polskę.
Nowy sposób na śmieci komunalne to metoda, która sprawdziła się już z powodzeniem w większości krajów europejskich. Działa tak: gmina zapewnia odbieranie i właściwe, ekologicznie bezpieczne zagospodarowanie wszystkich odpadów komunalnych i możliwość selektywnego zbierania odpadów, czyli wymagając od nas ekologicznych zachowań jednocześnie daje nam do nich warunki, np. ustawiając odpowiednie pojemniki. Odbierać odpady od mieszkańców będzie wyłoniona w drodze przetargu firma. Za odbiór odpadów wszyscy mieszkańcy uiszczają jedną podstawową stawkę, dzięki czemu nikomu nie powinno opłacać się wyrzucanie śmieci do lasu. Wyjątek stanowią osoby segregujące śmieci - płacą mniej.
Co to oznacza dla statystycznego Kowalskiego? Po pierwsze będzie wolny od wszelkich umów, które do tej pory musiał podpisywać z przedsiębiorcami odbierającymi jego śmieci. Teraz zrobi to za niego gmina. Po drugie - koniec ze zmartwieniami, co zrobić ze starą pralką, rozpadającą się szafą, przeterminowanymi lekami albo zużytymi bateriami - gmina będzie organizować i wskazywać mieszkańcom punkty odbioru takich odpadów. Po trzecie - koniec z poszukiwaniem najatrakcyjniejszej oferty wywozu śmieci. Mieszkańcy będą wnosili do gminy opłaty zgodnie z jedną, wyznaczoną w drodze uchwały stawką. W zamian za to gmina wybierze przedsiębiorcę, który opróżni śmietniki. Co więcej, będzie również musiała sprawować nadzór nad dalszym losem odpadów. No i po czwarte - jeśli Kowalski selekcjonuje odpady, to z korzyścią dla środowiska, ale i dla siebie - za selektywną zbiórkę gmina będzie pobierać niższe opłaty. Dzięki równej, bez względu na ilość wytworzonych w danym okresie odpadów, stawce za odbiór odpadów nikomu nie będzie się opłacało podrzucać śmieci ani do lasu, ani do sąsiadów. Zniknie też powód, żeby śmieci pozbywać się przez spalanie w domowych piecach - co, mimo że jest niezgodne z prawem, nadal stanowi niebezpieczny dla zdrowia ludzi problem w wielu miejscach kraju.
Gminy zyskują nowe kompetencje i nowe narzędzia do działania, a także surowce, bo dysponując opłatami za odpady od mieszkańców, mają w ręce kapitał do nowych inwestycji. Do przetwarzania odpadów w Polsce wciąż brakuje specjalistycznych zakładów: kompostowni do przetwarzania odpadów mokrych, spalarni dla aglomeracji oraz sortowni, gdzie możliwe jest odzyskanie ze zmieszanych odpadów tych, które mogą mieć drugie życie po życiu i stać się surowcami do ponownego wykorzystania. W nowym systemie gminy zyskają możliwość skuteczniejszego ubiegania się o pieniądze unijne na tworzenie takich instalacji do zagospodarowania odpadów. Będą też mogły tworzyć inwestycje na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego.
1 stycznia 2012 r. rozpoczął się proces wdrażania ustawy w życie. Potrwa maksymalnie 18 miesięcy. O tym, kiedy nowy system zacznie działać w poszczególnych miejscowościach, mieszkańcy dowiedzą się w lokalnych urzędach gmin. Każda gmina ma obowiązek przeprowadzić kampanię informującą swoich mieszkańców o nowych zasadach gospodarowania śmieciami.
ŁM
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu