Podwyżki za śmieci – końca nie widać
Rosnące koszty gospodarki odpadami powodują, że kolejne gminy podnoszą opłaty dla mieszkańców. Niektórym samorządom udaje się utrzymać stawki do końca trwającej umowy. Jednak niekiedy podwyżki wymuszają firmy, które zrywają kontrakty przed czasem. Gminy nie mają wyjścia i idą na ustępstwa, bo w innym wypadku odpady wylądują na ulicach.
W Chorzowie umowę na odbiór i zagospodarowanie odpadów wypowiedziała Alba. Nie pomogło nawet to, że miasto ma w spółce 30 proc. udziałów. W tej miejscowości mieszkańcy płacą 12 zł, jeśli segregują odpady, a 20 zł – jeśli tego nie robią. Po podwyżce, którą zaproponowano w projekcie uchwały, będzie to odpowiednio 26,9 zł i 53,8 zł za osobę. Opłata miałaby wzrosnąć od kwietnia.
W gminie Michałowice odbiór i zagospodarowanie tony odpadów będzie kosztować 1155,6 zł – tyle zaproponowała firma, która jako jedyna zgłosiła się do przetargu, dlatego dotychczasowych dość niskich stawek nie uda się utrzymać. Stawka za śmieci segregowane w tej miejscowości wynosiła 14 zł za osobę, a za śmieci niesegregowane – 25 zł. Teraz za odpady segregowane mieszkańcy będą płacić 32 zł od osoby.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.