Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Ustawodawca nakazał tworzyć PSZOK-i, a gminy same sobie tego zakazały

26 kwietnia 2021
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Niektóre JST nie pozwalają gromadzić śmieci na całym swoim terenie. Wynika to wprost z ich planów miejscowych. Efekt jest taki, że punktu selektywnej zbiórki odpadów na pewno nie mogą utworzyć podmioty zewnętrzne, a jeśli gminy robią to same, to naginają przepisy

Co do zasady każda gmina powinna mieć swój stacjonarny PSZOK, taki wymóg obowiązuje już od 2015 r. Jak się jednak okazuje, sporo z nich tego obowiązku nie wypełnia z własnej winy, bo kilka lat wcześniej zakazały sytuowania tego typu obiektów w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego. Dziś próbują te zapisy obejść, różnicując PSZOK-i. - Inaczej traktują sytuacje, w której tworzą własne punkty, a inaczej te, których utworzenie powierzają zewnętrznemu podmiotowi lub spółce komunalnej - wyjaśnia dr inż. Jacek Pietrzyk z opolskiej spółki Atmoterm SA zajmującej się doradztwem środowiskowym. Dodaje, że w przypadku tych drugich wymagają zezwolenia na działalność i zgodności z planem miejscowym, co znacznie utrudnia inwestycję. Wobec pierwszych takich oczekiwań nie mają. Ale prawnikom się to nie podoba. Jak wskazuje Agata Legat, radca prawny z kancelarii Dr Krystian Ziemski & Partners, z punktu widzenia zgodności takiego przedsięwzięcia z planem miejscowym nie jest istotne, że inwestorem jest gmina. - Inwestycje komunalne podlegają przepisom planów miejscowych i wymagają zgodności z tymi planami na tych samych zasadach, co działania realizowane przez podmioty prywatne - tłumaczy prawniczka.

Również Mirosław Rymer, radca prawny z kancelarii Płaza & Głąb, nie widzi sensu takiego rozróżnienia. - Jaka jest w tym logika, że gdy PSZOK prowadzi spółka gminna, to musi mieć pozwolenie i działać w obrębie planu, a gdy to jest zakład komunalny, to może nie mieć pozwolenia i nie być osadzony w planie? - pyta prawnik. Jego zdaniem postawienie PSZOK zawsze musi się wiązać ze zmianą sposobu zagospodarowania terenu. - Nie może być tak, że gmina utworzy punkt np. na terenach zielonych czy w obszarze szkoły. Gdyby tak zrobiła, byłoby to całkowicie niezgodne z dokumentami planistycznymi - mówi Mirosław Rymer.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.