Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Duże miasta nie radzą sobie z problemami komunikacyjnymi

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Pomimo dużych nakładów finansowych w ośmiu największych polskich miastach są kilkuletnie opóźnienia w budowie obwodnic, mostów, tras przyspieszonych i ekspresowych. Aż jedna trzecia dróg wymaga remontów.

Polskie miasta coraz częściej są paraliżowane przez korki. Płynność ruchu nie ulega poprawie, mimo inwestycji i stosunkowo dużych nakładów finansowych. Mieszkańcy niechętnie korzystają z komunikacji miejskiej, bo jest zatłoczona i w dużej części przestarzała - takie niepokojące wnioski płynął z ostatniego raportu Najwyższej Izby Kontroli o drogach w dużych miastach.

Kontrola NIK wykazała, że największe polskie gminy wcale nie oszczędzają na komunikacji i inwestycjach drogowych. Wszystkie skontrolowane miasta planowały inwestycje zwiększające przepustowość ulic oraz opracowywały metody zachęcające mieszkańców do korzystania z komunikacji zbiorowej. Tylko w ciągu pierwszego półrocza 2009 skontrolowane samorządy wydały na transport ponad 6,5 mld zł, a w latach 2004 - 2009 - niemal 30 mld zł. Pomimo tak dużych nakładów finansowych większości planów jednak nie zrealizowano.

W połowie 2009 roku co najmniej jedna trzecia długości dróg zarządzanych przez samorządy w pięciu kontrolowanych miastach wymagała przeprowadzenia remontu. Mimo tego, że na remonty przeznacza się coraz więcej pieniędzy, samorządy nie zawsze potrafią je sprawnie prowadzić. Wiele zaniedbań władze tłumaczą brakiem funduszy, choć często zdarza się, że nawet dostępne środki pozostają niewykorzystane. Przykładowo tylko w 2008 roku w Lublinie wydano zaledwie niespełna dwie trzecie środków przeznaczonych na poprawę stanu dróg (63 proc.), a w Szczecinie - 73 proc.

Największe polskie miasta mają duże problemy nie tylko z remontami dróg, ale także z realizacją nowych inwestycji. Z raportu NIK wynika, że obwodnice, mosty, trasy przyspieszone i ekspresowe - choć planowane od lat - we wszystkich skontrolowanych miastach są opóźnione, a ich koszty wciąż rosną. W Warszawie w latach 2004 - 2009 nie powstał żaden most, nie zakończono budowy żadnej obwodnicy czy drogi szybkiego ruchu, łączących dzielnice miasta. Budowę mostu Północnego rozpoczęto po siedmiu latach od umieszczenia tego zadania w budżecie miasta, a budowy obwodnic są dopiero w fazie początkowej. Podobnie jest np. we Wrocławiu, gdzie autostradowa obwodnica zostanie oddana prawdopodobnie najwcześniej w 2011 roku, czyli z trzyletnim opóźnieniem.

Wbrew założeniom w żadnym z kontrolowanych miast komunikacja miejska nie jest atrakcyjną alternatywą dla komunikacji samochodowej. Najwyższa Izba Kontroli ujawniła, że jedynie w Krakowie z transportu zbiorowego korzysta obecnie o 50 proc. więcej osób niż w 2003 roku. W Gdańsku, Lublinie i Szczecinie liczba ta spadła, a w pozostałych miastach wzrost był nieznaczny. Transport szynowy - szczególnie ważny w dużych aglomeracjach - także jest w fatalnej kondycji. Oferowane pasażerom wagony tramwajowe są przestarzałe i maksymalnie wyeksploatowane. Blisko 75 proc. z nich ma ponad 20 lat. Stan torowisk i trakcji jest coraz gorszy, a długość i gęstość linii zmniejsza się lub nie zmienia.

Tylko Warszawa i Poznań rozpoczęły budowę parkingów Parkuj i jedź. Nowoczesne zintegrowane systemy zarządzania ruchem zaczęto wprowadzać z opóźnieniami w Krakowie, częściowo w Warszawie i Poznaniu. W pozostałych miastach są w fazie projektów. Jedynie w Warszawie i Krakowie utworzono osobne buspasy, usprawniające ruch pojazdów komunikacji zbiorowej na niektórych liniach. Dodatkowo nawet tak niedrogie, a skuteczne i atrakcyjne rozwiązania, jak ścieżki rowerowe w żadnym z kontrolowanych miast nie tworzą nieprzerwanego ciągu komunikacyjnego.

Łukasz Mazurek

gp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.