Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Przeterminowane medykamenty są niebezpieczne dla zdrowia

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

FARMACEUTYKI NIE MOGĄ lądować na śmietniku, a za ich utylizację odpowiedzialne są samorządy

W 2009 r. na Podkarpaciu zebrano ponad tonę przeterminowanych leków, podczas gdy dwa lata wcześniej zaledwie 400 kg. Skąd ta zmiana? Od 2008 r. w aptekach i urzędach tego województwa rozpoczęto zbiórkę starych farmaceutyków do specjalnych pojemników. Wcześniej leki najprawdopodobniej lądowały na publicznych wysypiskach. Tymczasem przeterminowane lub nieużywane produkty lecznicze sklasyfikowane są jako tzw. odpady niebezpieczne, co określa rozporządzenie ministra środowiska z 27 września 2001 r. w sprawie katalogu odpadów.

W Polsce obowiązek budowy systemów odbierania wszelakich odpadów komunalnych spoczywa na barkach gmin.

- A to oznacza, że niewykorzystane lub przeterminowane leki ludzie powinni wyrzucać do pojemników wystawionych w urzędach gminy placówkach służby zdrowia, aptekach itp. - mówi Zofia Ulz, główny inspektor farmaceutyczny.

Średnio za jeden kilogram utylizacji groźnych substancji i leków samorządy płacą ok. 5,5 zł. To oznacza, że Podkarpacie za utylizację zebranych leków musiało zapłacić 25 tys. zł. Kwota robi się znacząca, gdy policzy się koszty utylizacji farmaceutyków z całego kraju. W 2009 r. zutylizowano 263 tony starych leków, co kosztowało ok. 1,5 mln zł.

Utylizacja kosztuje, bo leki poddawane są obróbce termicznej w specjalnych komorach. W pierwszej fazie utylizacji śmieci, które kiedyś były lekami, trafiają do komory z ogniem palącym się w temperaturze 850 stopni Celsjusza. To, co zostanie, dopalane jest już w temperaturze 1100 stopni.

Po co aż takie środki ostrożności? Odpady farmaceutyczne są bardzo szkodliwe dla środowiska, bo mimo upływu czasu zachowują dużą aktywność biologiczną.

Jeżeli przestaliśmy zażywać jakiś lek i nie bardzo wiemy, co zrobić z jego niewykorzystanymi dawkami pozostałymi w naszym domu, to przede wszystkim należy sprawdzić jego datę ważności. Jeżeli termin przydatności do spożycia jest jeszcze odpowiednio długi, to medykament możemy oddać do przychodni, gdzie zostanie przekazany tym, których nie stać na kupno leków.

Możemy też pozostawić lek w domu, jeśli dojdziemy do wniosku, że może się nam jeszcze przydać. Należy wówczas pamiętać, aby odpowiednio taki medykament przechowywać, czyli umieścić go w miejscu trudno dostępnym dla dzieci, z dala od słońca i źródła ciepła.

Jak mówią farmaceuci, do utylizacji trafiają często bardzo drogie medykamenty. Najczęściej wyrzucane są leki na choroby psychiczne, neurologiczne, na krzepliwość krwi.

- Są to niemal zawsze leki drogie, których sprzedaż była wspierana różnego rodzaju promocjami. Pacjenci za zrealizowanie recept płacili grosze albo dostawali prezent czy nawet dopłatę - mówi Marek Jędrzejczak z Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Artur Fałek z Ministerstwa Zdrowia ocenia, że wydatki na refundację leków, które nie zostały wykorzystane, mogą sięgać nawet miliarda złotych rocznie. Resort obliczył tę kwotę na podstawie ilości leków wyrzuconych w stolicy - tylko w zeszłym roku było ich 74 tony. Ministerstwo przeliczyło to na liczbę mieszkańców miasta, uwzględniło, jaką część wśród wszystkich medykamentów stanowią specyfiki refundowane, i średni koszt refundacji.

Zasady utylizację odpadów niebezpiecznych określa rozporządzenie ministra środowiska z 27 września 2001 r. Z dokumentu wynika, że utylizacji termicznej podlegają wszystkie leki, bez wyjątku. Niezależnie od tego, czy są to syropy na kaszel, witaminy, suplementy diety czy leki psychotropowe, pacjent nie powinien ich wyrzucać do kosza na śmieci. Zgodnie z przepisami apteka musi poddać utylizacji tylko te odpady farmaceutyczne, które sama wytwarza, czyli przeterminowane leki i artykuły medyczne, których nie sprzedała. Obowiązek utylizacji wszelkich preparatów farmaceutycznych spoczywa na władzach samorządowych, które powinny udostępnić mieszkańcom odpowiednie pojemniki do wyrzucania przeterminowanych leków. Gminy najczęściej ustawiają pojemniki w aptekach lub urzędach.

Maciej Szczepaniuk

maciej.szczepaniuk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.