Dziennik Gazeta Prawana logo

Będą problemy z egzekucją od mieszkańców opłat za śmieci

7 listopada 2012

Od lipca 2013 r. na pracowników urzędów nałożony zostanie kolejny obowiązek - trzeba będzie kontrolować, czy mieszkańcy uiszczają terminowo podatek śmieciowy, czyli opłatę za wywóz śmieci komunalnych

Obecnie gminy nie są w stanie wyegzekwować około 20 proc. należności. - Obawiam się, że ściągalność opłat za wywóz odpadów będzie jeszcze mniej efektywna - ostrzega Edward Trojanowski, sekretarz generalny Związku Gmin Wiejskich RP (ZGW RP). - Największym problemem jest to, że co prawda gmina może wyliczyć, jakie koszty będzie ponosić za wywóz nieczystości, ale w wyliczeniu nie może uwzględnić, jakich sum nie uda się wyegzekwować. Wpływy nie będą się bilansować z wydatkami i w efekcie gminy do wywozu śmieci będą musiały dopłacać. Dlatego urzędnicy zawczasu powinni opracować strategię ściągania opłat od nierzetelnych mieszkańców.

Dochód własny

Opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi stanowią dochód własny gminy. W sprawach dotyczących tych należności stosuje się ustawę z 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 8, poz. 60 z późn. zm.), a uprawnia organów podatkowych przysługują wójtowi, burmistrzowi lub prezydentowi miasta.

Zgodni z art. 6o ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz.U. z 2012 r., poz. 391), jeżeli mieszkaniec w ogóle nie złoży takiej deklaracji lub gdy organ będzie miał uzasadnione wątpliwości co do prawdziwości danych - wójt, burmistrz lub prezydent miasta określi administracyjną decyzją wysokość opłat. Natomiast zgodnie z art. 6p ustawy w razie stwierdzenia, że właściciel nieruchomości nie uiścił opłaty albo uiścił ją w wysokości niższej niż należna wójt, burmistrz lub prezydent miasta określi w drodze decyzji wysokość zaległości z tytułu opłaty. Wydawać by się mogło, że gmina musi wystawić decyzję wymiarową (określającą) w dwóch przypadkach - wówczas gdy mieszkaniec nie złożył deklaracji, złożył ją z błędami lub gdy nie zapłacił opłaty w należytej wysokości. Jednak Ministerstwo Środowiska w odpowiedzi na interpelację poselską nr 5281 wyjaśniło, że "art. 6p może mieć zastosowanie jedynie do sytuacji, w której nie nastąpiło określenie wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami w drodze deklaracji przez właściciela nieruchomości bądź organ kwestionuje wysokość tak określonego zobowiązania. Jedynie w takim przypadku wójt, burmistrz lub prezydent jest zobowiązany wydać decyzję wymiarową (art. 6p ustawy), aby określić należny wymiar opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Decyzja taka jednak nie może być wydana, gdy organ nie kwestionuje wymiaru opłaty określonego w deklaracji, gdyż byłoby to sprzeczne z art. 21 par. 3 Ordynacji podatkowej oraz z istotą zobowiązania podatkowego powstającego z mocy prawa. W takim przypadku, zgodnie z art. 6n ustawy, złożona deklaracja stanowi podstawę do prowadzenia egzekucji administracyjnej na podstawie tytułu wykonawczego wystawionego w oparciu o informacje zawarte w deklaracji bez konieczności wydawania decyzji wymiarowej, o której mowa w art. 6p ustawy".

Trzeba zauważyć, że interpretacja Ministerstwa Środowiska pozostawia wiele do życzenia i z literalnego brzmienia przepisów jasno wynika, że gmina powinna wydać decyzję, także wtedy, gdy mieszkaniec opłaty po prostu nie płaci. Warto podkreślić, że przed wydaniem decyzji wójt, burmistrz lub prezydent miasta muszą wszcząć postępowanie, o czym są zobowiązani zawiadomić mieszkańca i wyznaczyć mu 7-dniowy termin do wypowiedzenia się. Jeśli dana osoba po prostu nie płaci, cała ta procedura wydaje się być zbędna, dlatego należałoby pomyśleć nad doprecyzowaniem przepisów, tak by ich literalne brzmienie nie budziło wątpliwości.

Najpierw przypomnienie

Jeżeli mieszkańcy nie płacą za wywóz śmieci, organ może stosować miękką windykację. Urzędnicy mogą przypomnieć dłużnikowi o tym, że minął termin zapłaty, i poinformować go, że jeżeli zaległość nie zostanie uregulowana, gmina wystąpi o wpisanie nierzetelnego mieszkańca do bazy dłużników Biur Informacji Gospodarczej. Taka informacja może być wysłana listem tradycyjnym lub drogą elektroniczną. Pracownik gminy może również zadzwonić do dłużnika. Podstawą prawną dla takich działań są art. 15 i 16 ustawy z 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych (Dz.U. z 2010 r. nr 81, poz. 530). Jeżeli pomimo ostrzeżeń dłużnik nie ureguluje zaległych opłat, wójt, burmistrz albo prezydent miasta może rozważyć zastosowanie ostrzejszych środków egzekucji.

Potem upomnienie

Następnym krokiem, który może podjąć gmina, jest wysłanie dłużnikowi pisemnego upomnienia z zagrożeniem wszczęcia egzekucji po upływie 7 dni od dnia doręczenia upomnienia. Należy pamiętać o tym, by wysłać je za zwrotnym potwierdzeniem odbioru, które należy dołączyć do tytułu wykonawczego zgodnie z art. 3a par. 2 ustawy z 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Jeżeli w ciągu 7 dni od otrzymania upomnienia dłużnik nadal nie zapłaci, wówczas pracownik gminy powinien wystawić tytuł egzekucyjny. Zgodnie z par. 13 pkt 1 rozporządzenia ministra finansów z 22 listopada 2001 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (Dz.U. z 2001 r. nr 137, poz. 1541) nie trzeba wysyłać upomnienia wówczas, gdy wydana została decyzja wymiarowa. W takim wypadku można od razu wystawić tytuł egzekucyjny. Powinien on zostać opatrzony prawidłowymi pieczęciami wierzyciela, czyli wójta czy burmistrza, a nie urzędu gminy. Na podstawie tak wypełnionego tytułu organ egzekucyjny, czyli w przypadku większości gmin naczelnik urzędu skarbowego, dokona egzekucji.

Paulina Bąk

paulina.bak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.