Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Selekcja u źródeł ułatwi przetwarzanie śmieci

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Warunkiem powodzenia gospodarki odpadami komunalnymi jest zrozumienie działań przez mieszkańców i ekonomiczna opłacalność dla stron objętych systemem

Na razie zostały przygotowane fundamenty prawne nowych metod gospodarowania odpadami, a w samorządach dopiero trwa organizowanie nowego systemu. Zdaniem Tomasza Ucińskiego, dyrektora Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Koszalinie, głównym warunkiem powodzenia tego przedsięwzięcia jest zapewnienie ekonomicznej opłacalności wszystkim stronom zaangażowanym w system - mieszkańcom i innym podmiotom wytwarzającym odpady powinno się opłacać segregować je u siebie, przedsiębiorstwom odbierać odpady posegregowane, instalacjom odzyskiwać surowce wtórne i utylizować śmieci oraz produkować energię, a składowanie odpadów powinno być wyraźnie droższe od recyklingu i utylizacji. Bez stworzenia mechanizmów ekonomicznej opłacalności cały system nie będzie efektywny. Podobnego zdania jest Jerzy Ziaja, prezes zarządu Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Recyklingu (OIGR). Również on podkreśla, że ekonomiczna opłacalność powinna stać się istotą nowego systemu. Bez niej system szybko stanie się dla wszystkich nieznośnym obciążeniem.

Szwedzki model

W Szwecji do przekazania gminom odpowiedzialności za gospodarkę odpadami doszło pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Wprowadzenie regulacji prawnych dało początek budowania systemu sortowania odpadów i odzyskiwania surowców wtórnych, zwłaszcza metali i termicznej utylizacji odpadów w celu uzyskania ciepła i energii elektrycznej. Gunnar Haglund, szwedzki dyplomata, podkreśla, że powstanie tego systemu w Szwecji i sukcesy wynikające z jego funkcjonowania nie tyle wynikają z regulacji prawnych, ile bardziej z edukacji i zdrowych warunków ekonomicznych. Zamysł przyświecający szwedzkiej ustawie został bowiem zrozumiany i zaakceptowany przez społeczeństwo. Poszczególne gospodarstwa domowe wdrożyły się do sortowania śmieci u źródeł na papier, metale, plastiki, frakcje organiczne i odpady niebezpieczne (chemikalia, baterie itd.).

Oczywiście śmieci można też sortować mechanicznie, czyli odbierać z gospodarstw domowych strumień zmieszanych odpadów i następnie sortować go w wyspecjalizowanych ośrodkach. Jednak taki system jest droższy i mniej efektywny. Gdy segregowanie śmieci prowadzone jest już w domach, to w rezultacie system przetwarzania odpadów i ich wykorzystywania jest tańszy oraz skuteczniejszy. Dlatego, jego zdaniem, polskie gminy, powiaty i województwa powinny dziś poświęcić dużą uwagę edukacji i zapewnieniu ekonomicznej opłacalności funkcjonowania nowego systemu.

Lepsza praktyka

W związku z trudnościami wdrożenia systemu selektywnej zbiórki odpadów u źródeł wiele samorządów zbudowało instalacje służące segregowaniu zmieszanych odpadów komunalnych. Chodzi o działanie zmierzające do odwrócenia procesu mieszania odpadów, jeśli tylko jest to technologicznie i ekonomicznie uzasadnione. Jerzy Ziaja, prezes OIGR podkreśla, że efektywność segregacji zmieszanych odpadów komunalnych w samorządowych instalacjach jest zdecydowanie niższa w porównaniu do prawidłowo zorganizowanego systemu selektywnej zbiórki u źródeł. Jednocześnie odzyskane odpady surowcowe są gorszej jakości - dotyczy to zwłaszcza papieru ulegającego zabrudzeniu, zatłuszczeniu itp. czy frakcji organicznej zanieczyszczonej, np. metalami ciężkimi. Jednak dopóki selektywna zbiórka u mieszkańców nie funkcjonuje lub jest nie dość skuteczna, prowadzenie segregacji zmieszanych odpadów znajduje uzasadnienie, zwłaszcza jako działanie stanowiące odzysk czy ograniczanie ilości odpadów trafiających na składowisko (art. 56 ust. 1 ustawy o odpadach).

Rozwój recyklingu

Zgodnie z przepisami odpady komunalne zmieszane to pozostałość po wydzieleniu z masy śmieci odpadów nadających się do recyklingu (surowcowych, zielonych) oraz odpadów niebezpiecznych. Z przeprowadzonych badań morfologicznych odpadów wytwarzanych przez gospodarstwa domowe wynika, że w domowych pojemnikach na śmieci do segregacji i recyklingu nadaje się aż 80 proc. odpadów. Oznacza to, że po wdrożeniu segregacji u źródeł i wyselekcjonowaniu ze śmieci surowców wtórnych (makulatury, szkła, plastiku, metali), odpadów wielkogabarytowych, organicznych i odpadów niebezpiecznych zawartość pojemników zmniejsza się aż o 80 proc. Tym samym spada częstotliwość ich opróżniania. Dlatego efektem przestawienia się na segregację odpadów u źródeł będzie m.in. znaczne ograniczenie ilości odpadów ulegających biodegradacji, zawartych w zmieszanych odpadach i odzysk odpadów surowcowych. Jerzy Ziaja uważa, że mogłoby dojść do szybkiego rozwoju branży recyklingu, ale nie jest pewny, czy samorządy nastawią się na upowszechnienie praktyki segregacji u źródeł. Jednocześnie zaznacza, że rozwój selektywnej zbiórki nie zagraża funkcjonującym instalacjom do segregacji zmieszanych odpadów komunalnych. One nadal będą mogły służyć do sortowania odpadów zebranych selektywnie.

Co do spalenia?

Program segregacji odpadów nie jest dla polskich samorządów nowością - uważa dr Tomasz Manczarski, technolog gospodarki odpadami z Politechniki Warszawskiej. W wielu jednostkach wprowadzany jest od lat. Gminy nie stoją więc przed nowym wyzwaniem, ale przed zadaniem rozszerzania selektywnej zbiórki odpadów wśród mieszkańców. Zgodnie z założeniami ustawowymi do sortowni trafiać powinny odpady komunalne zmieszane, a po wydzieleniu z nich odpadów nadających się do przetworzenia reszta powinna trafić do spalania jako odpady suche, nazywane też frakcją energetyczną. Gwarancje, że spalane będą tylko te odpady, których nie da się wcześniej odzyskać i poddać recyklingowi, wynikają z założeń projektowych dla kilkunastu spalarni, które powoli są budowane. Będą one zaprojektowane do spalania frakcji energetycznej odpadów komunalnych. Selektywna zbiórka odpadów u źródeł spowoduje na wstępie, że w przekazywanych przez mieszkańców odpadach zmieszanych zostanie znacznie ograniczona ilość makulatury, plastików, szkła, metali czy frakcji biodegradowalnej. Ocenia się, że tzw. frakcja energetyczna będzie stanowić 30 do 50 proc. (w zależności od pory roku i okresowych wahań) całości zmieszanych odpadów komunalnych dostarczonych do instalacji.

Krzysztof Polak

krzysztof.polak@infor.pl

Podstawa prawna

Ustawa o odpadach z 27 kwietnia 2001 r. (Dz.U. z 2001 nr 62, poz. 628 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.