Dziennik Gazeta Prawana logo

Po śmieciach czas na ścieki

26 czerwca 2018

Nie od dziś wiadomo, że wdrażanie dyrektyw UE oznacza dla Polski znaczący wydatek. Okazuje się, że do grona kosztownych przepisów zalicza się unijna regulacja w sprawie oczyszczania ścieków.

Na jej realizację już wydaliśmy ponad 40 mld zł. A z prognoz wynika, że to kropla w morzu (a raczej szambie) potrzeb. Koniecznych jest kolejnych 30 mld zł. A nawet jeśli te pieniądze się znajdą, nie uda nam się spełnić unijnych wytycznych do 2015 r. Taki termin nałożyła na nas UE.

Rząd już obmyślił plan, jak uniknąć porażki. Chce obniżyć koszty do 15 mld zł. Przekonuje samorządowców, że wyznaczone przez nich obszary, które muszą być objęte zbiorczym odbiorem ścieków, są źle określone. "Trwa ich weryfikacja" - podaje resort środowiska. Aby uniknąć fiaska i spełnić unijne wymogi, wystarczy zatem zetrzeć z mapy Polski te miejsca, których nie uda się skanalizować do końca 2015 r. To jednak, czy tak się stanie, zależy nie od rządu, ale od gmin, które mogą nie chcieć się wycofać z wcześniejszych planów.

Ministerstwo Środowiska i na to ma sposób. Straszy, że jeśli wyznaczony plan kanalizacji nie zostanie zrealizowany, konsekwencje poniosą te samorządy, które nie wypełniły unijnych wymogów. Zatem gminie opłaca się nie ryzykować i wykreślić problemowy obszar, póki jeszcze jest na to czas.

Unię może uda się oszukać i uniknąć kilkumilionowej kary za nierealizowanie dyrektywy. Ale czy to rozwiąże problem ścieków? Okazuje się, że (podobnie jak w przypadku śmieci) niektóre gminy nie mają pojęcia, ilu mieszkańców ma podpisane umowy na wywóz nieczystości. Zatem nie wiedzą, jak wielu usuwa je niezgodnie z prawem, wylewając w pole czy do rowu. Rzadko też nakładają na takich mieszkańców kary. Skarżą się np., że nie mają narzędzi, aby zmusić Kowalskiego, by podłączył się do gminnej kanalizacji. Kowalski bowiem liczyć umie i wie, że taniej pozbyć się problemu na własną rękę.

@RY1@i02/2013/239/i02.2013.239.183000600.802.jpg@RY2@

Urszula Mirowska-Łoskot dziennikarz działu praca

Urszula Mirowska

-Łoskot dziennikarz działu praca

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.