Śmieci przygniotły rząd. Przepisy do szybkiej zmiany
Dwa miesiące działania nowego prawa regulującego gospodarowanie odpadami wystarczyło, aby politycy doszli do wniosku, że stworzyli prawnego gniota. Na szczęście go poprawią
Szykuje się wielka nowelizacja ustawy śmieciowej. Rząd, Sejm oraz samorządy już po dwóch miesiącach funkcjonowania nowych przepisów doszły do wniosku, że są one dziurawe.
Rząd swoje zmiany przedstawi w połowie września. DGP poznał treść zapisów, które zaproponuje Sejm na bazie ekspertyzy Biura Analiz Sejmowych. Oto najważniejsze z nich.
Po pierwsze, ograniczenie kompetencji radnych w zakresie ustalania stawek opłat za wywóz śmieci. Wyłącznością inicjatywy uchwałodawczej w tym zakresie będą dysponowali wójtowie, burmistrzowie lub prezydenci miast.
Po drugie, rada gminy zostałaby prawnie zobowiązana do uchwalania stawek, które zagwarantują, że samorząd na tym ani nie zarobi, ani tym bardziej nie straci. Ma to blokować zakusy radnych przed proponowaniem absurdalnie niskich stawek w celu przypodobania się wyborcom.
Po trzecie, zmiana stawki śmieciowej przez gminę nie powinna powodować automatycznego wygaśnięcia deklaracji wcześniej złożonych przez mieszkańców.
Po czwarte, posłowie chcą zagwarantować gminom dostęp do danych o mieszkańcach, których uzyskanie obecnie bywa problematyczne z uwagi na nieprecyzyjne przepisy ustawy. Chodzi na przykład o informacje z zakładów wodociągowych na temat ilości zużytej wody w celu weryfikacji deklaracji śmieciowych.
Po piąte wreszcie, na gminy zostałby nałożony obowiązek corocznego tworzenia ustandaryzowanych raportów o stanie gospodarki odpadami. Musiałyby one również powstawać przy każdorazowej zmianie stawki za śmieci.
Pięć ważnych zmian w ustawie ma naprawić wadliwy system odpadowy
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu