Skurczy się sektor śmieciowy
Nawet połowa z prawie 2 tys. firm zajmujących się wywozem śmieci może wypaść z rynku. O ich losie zadecydują gminne przetargi
Od 1 lipca wywozem śmieci zajmie się w imieniu samorządu jedna firma. Przetargi od dawna spędzają sen z powiek przedsiębiorcom, którzy się obawiają, że jeśli ich nie wygrają, będą musieli zamknąć interes. Szczególnie że sytuacja w branży nie jest dobra. Blisko 40 proc. firm jest w złej lub bardzo złej kondycji finansowej - wynika z raportu przygotowanego dla DGP przez Bisnode Polska.
- Najgorzej sytuacja wygląda wśród firm zatrudniających 10-25 pracowników. Aż 52 proc. z nich jest w złej sytuacji. Dla porównania w grupie firm liczących 100-249 pracowników takich podmiotów jest ok. 20 proc., a w wśród tych liczących więcej niż 250 - mniej niż 14 proc. - tłumaczy Tomasz Starzyk, analityk Bisnode Polska. Branża także się spodziewa, że najbardziej zagrożone są małe i średnie firmy. - Duże podmioty mają największe szanse na wygranie przetargów. Nie tylko dlatego, że dysponują odpowiednią skalą działania wymaganą przez gminy - mają także pieniądze na wadium - tłumaczy Krzysztof Sokolik z Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Handlowo-Usługowego "Lekaro", które obawia się o swoją przyszłość.
Na dodatek duzi gracze będą w stanie obniżyć koszty na tyle, aby dostosować się do cen wymaganych w przetargach.
Tego, że rynek zdominują wielkie firmy, obawiają się też samorządy, szczególnie te, które mają własne spółki komunalne. I dlatego za wszelką cenę starają się uniknąć konieczności ogłaszania przetargów. Złożyli w tej sprawie wniosek do Trybunału Konstytucyjnego.
Dariusz Matlak, prezes Polskiej Izby Gospodarki Odpadami (PIGO), odpiera zarzuty. Jak podkreśla, duże firmy mają wysokie koszty bieżące, co paradoksalnie może stawiać je w trudniejszej sytuacji niż firmy lokalne. - Obecnie organizowane przetargi wygrywają firmy lokalne. Ich słabością jest jednak to, że jeżeli nie wygrają przetargu na świadczenie usług w swojej okolicy, będą na straconej pozycji. Małym firmom opłaca się świadczyć usługi wywozu śmieci w promieniu 60 km - uzupełnia Dariusz Matlak.
Dla małych firm sposobem na przetrwanie może być zrzeszanie się w konsorcja przy przetargach albo wejście w rolę podwykonawcy firm, które zdobędą kontrakty.
@RY1@i02/2013/056/i02.2013.056.00000110e.802.jpg@RY2@
W złej kondycji jest prawie 40 proc. firm
Patrycja Otto
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu