Jak określić odpłatność za śmieci
Gminy mają kłopot z ustaleniem opłat za odbiór odpadów. Część samorządów opowiada się za przyjęciem na swoim terenie kilku metod obliczania, a nie tylko jednej. Zamieszanie jest duże. Sprawą postanowił się zająć Senat
Początkowo sprawa ustalenia opłat za odbiór śmieci w nowym systemie zagospodarowania odpadów wydawała się prosta. Do końca 2012 roku gminy musiały wybrać jedną z czterech dostępnych metod naliczania stawek: od gospodarstwa domowego, od powierzchni lokalu, od zużycia wody lub w przeliczeniu na głowę.
Niektóre gminy już dawno w drodze uchwały podjęły decyzję o sposobie naliczania stawek. Swój wybór tłumaczyły zazwyczaj koniecznością opowiedzenia się za mniejszym złem. Żadna z metod nie jest bowiem idealna i uderza po kieszeni niektórych mieszkańców - np. osoby samotne, które będą płacić ryczałt od gospodarstwa domowego, podobnie jak rodziny wielodzietne, produkujące więcej śmieci.
Szybko jednak pojawiły się wątpliwości, czy w przypadku wybranej metody określania stawki opłaty możliwe jest jej zróżnicowanie. Niektóre gminy, m.in. Inowrocław czy Wasilków koło Białegostoku, stwierdziły, że jest to dopuszczalne. Dlatego przyjmując metodę "od gospodarstwa domowego", opłaty zróżnicowano w zależności od liczby domowników.
Część samorządów rozważa możliwość zmiany podjętych wcześniej uchwał. Coraz głośniej zaczęto się również domagać możliwości przyjęcia na terenie gminy kilku różnych metod naliczania stawek, a nie tylko jednej.
Zamieszanie zrobiło się na tyle duże, że sprawą postanowił zająć się Senat. Zaproponował własny projekt ustawy śmieciowej, w której dopuszcza wspomnianą elastyczność w ustalaniu stawek. Rząd upiera się, że obecne przepisy już dopuszczają taką możliwość. - Propozycje Senatu mają tak naprawdę wyeliminować wątpliwości interpretacyjne - mówi poseł PO Tadeusz Arkit.
Ale nie wszyscy chcieli ryzykować. W oczekiwaniu na przyjęcie propozycji senackich część samorządów nie przyjęła sposobu naliczania opłat za wywóz śmieci, mimo przekroczenia terminu zapisanego w obowiązującej ustawie. Na początku stycznia uchwał w tej sprawie nie podjęły m.in. Warszawa, Częstochowa czy Kraków. Z kolei Poznań, Rzeszów i Przemyśl przyjęły metodę naliczania opłat (od osoby), ale nie ustaliły stawek.
Z powodu tych różnic postanowiliśmy zapytać ekspertów i zainteresowanych, czy w myśl obecnych przepisów gminy mogą różnicować stawki opłat za odbiór śmieci w systemie, który zacznie funkcjonować od lipca 2013 r. - opinie przedstawiamy poniżej.
Wiele jednak wskazuje na to, że termin ustalania metod naliczania opłat zostanie wydłużony, a gminy szybko będą musiały podjąć decyzje, jak je zróżnicować. Najważniejsze dla samorządowców jest to, by ustalone stawki z jednej strony wystarczały na pokrycie kosztów funkcjonowania systemu wywozu śmieci, a z drugiej - by gmina na nich nie zarabiała, zgodnie z intencją ustawodawcy.
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu