Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Prąd z własnej instalacji dla gminy? To możliwe!

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 16 minut

Małe Kisielice już go mają. Inne samorządy też mogą. Pomocny może okazać się program Prosument, w ramach którego warto się starać o dofinansowanie zakupu i montażu odnawialnych źródeł energii

Zgodnie z wytycznym Unii Europejskiej już niebawem jedną piątą tzw. miksu energetycznego powinny stanowić odnawialne źródła energii (OZE).

- To wszystko sprawia, że państwo oraz Komisja Europejska kładą coraz większy nacisk na zapewnienie przedsiębiorstwom i samorządom możliwości produkcji energii we własnym zakresie - zauważa Jan Raczyński, analityk finansowy. - Poprawia to bilans energetyczny Polski oraz podnosi udział źródeł odnawialnych w miksie energetycznym. Podobne inwestycje rzadko bowiem dotyczą tradycyjnego i zagrażającego środowisku spalania węgla.

Z poparciem UE

Temu ma służyć między innymi prowadzony przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej program Prosument. W jego ramach środki udostępniają wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej. NFOŚiGW podpisał do tej pory umowy z WFOŚiGW we Wrocławiu, Szczecinie, Krakowie, Gdańsku i Olsztynie, do współpracy szykuje się teraz fundusz rzeszowski.

W ramach programu jednostki samorządu terytorialnego (JST) oraz ich związki, a za ich pośrednictwem spółdzielnie, wspólnoty mieszkaniowe a w niektórych województwach także osoby prywatne mogą ubiegać się o dofinansowanie zakupu i montażu nowych instalacji i mikroinstalacji OZE do produkcji energii elektrycznej lub ciepła i prądu (połączone w jedną lub oddzielne). Wsparcie może dotyczyć także wymiany istniejących instalacji na bardziej efektywne i przyjazne środowisku (program nie przewiduje dofinansowania do zakupu i montażu wyłącznie źródeł ciepła). Budżet na lata 2014-2022 wynosi blisko 800 mln zł z możliwością zawierania umów pożyczek (kredytu) do 2020 r. Wsparcie finansowe może być wykorzystane w instalacjach do produkcji ciepła i prądu z biomasy, w pompach ciepła oraz kolektorach słonecznych o zainstalowanej mocy do 300 kWt (kilowatów mocy cieplnej), systemach fotowoltaicznych, małych elektrowniach wiatrowych oraz układach mikrokogeneracyjnych (w tym mikrobiogazowniach) o mocy elektrycznej do 40 kWe (kilowatów mocy energetycznej).

W ramach programu JST mogą ubiegać się o preferencyjną, oprocentowaną 1 proc. w skali roku pożyczkę, która może pokryć nawet 100 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji (nominalnie od 100 do 450 tys. zł w zależności od rodzaju przedsięwzięcia). Odsetki z tego tytułu spłaca się na bieżąco, w okresach kwartalnych. Razem z pożyczką udzielane jest wsparcie w formie dotacji w wysokości od 20 do 40 proc. całości dofinansowania (po 2015 r. będzie to od 15 do 30 proc.). Kredyty udzielane są maksymalnie na 15 lat, a ich minimalna wysokość nie może być niższa niż 1 mln zł. JST mogą również wskazać osoby fizyczne, wspólnoty mieszkaniowe lub spółdzielnie dysponujące lub zarządzające budynkami przeznaczonymi do zainstalowania tego rodzaju mikroinstalacji.Efektem ma być coroczne ograniczenie emisji dwutlenku węgla o 215 tys. ton oraz roczna produkcja energii z OZE na poziomie 470 tys. MWh.

- Tego typu projekty popierane są przez Unię Europejską, bo ich eksploatacja oznacza spore oszczędności w stosunku do normalnych, tradycyjnych elektrowni i ciepłowni produkujących nośniki energii oddzielnie - zauważa Malina Gapik, specjalistka ds. finansowania samorządów, pracująca w Komisji Europejskiej. - Inwestycje w zakresie wysoko sprawnej kogeneracji na przykład zużywają o połowę paliwa mniej niż tradycyjne elektrownie i ciepłownie. Oznacza to znacznie mniejsze oddziaływanie na środowisko naturalne, którego ochrona jest jednym z priorytetów UE.

Europejski lider

Coraz więcej gmin inwestuje w odnawialne źródła energii w stopniu, w którym stają się jej producentami. Można na tym bowiem zarabiać. Liderem jest niewielkie, liczące tylko 2000 mieszkańców miasto Kisielice (woj. warmińsko-mazurskie). W tym roku gmina zwyciężyła w prestiżowym, organizowanym przez Komisję Europejską, konkursie "Sustainable Energy Europe & ManagEnergy Awards", którego celem była promocja JST, które swoimi działaniami różnicują źródła dostaw energii w oparciu o zasoby odnawialne, poprawiają efektywność energetyczną, racjonalnie gospodarują energią, prowadzą inwestycje w zakresie gospodarki niskoemisyjnej, wdrażają innowacyjne pomysły w OZE. Kisielice zwyciężyły w kategorii Managenergy projektem "Gmina Samowystarczalna Energetycznie", w ramach którego opisano inwestycje w zakresie ograniczenia emisji zanieczyszczeń, dążenia do uniezależnienia się pod względem energetycznym od sieci krajowej, lokalnego rozwoju gospodarczego w oparciu o inwestycje w OZE. A są one imponujące.

Na terenie gminy działają 52 turbiny wiatrowe, z czego jedna wytwarza energię na potrzeby własne gminy (reszta trafia do sieci krajowej). Miasto ma również własną biogazownię i biokotłownię. Prąd elektryczny wytwarzany jest z kiszonki kukurydzy, a ciepło do ogrzewania domów, mieszkań oraz budynków powstaje ze spalania słomy.

Jak informuje Tomasz Koprowiak, burmistrz Kisielic, ponad połowa środków potrzebnych na te inwestycje pochodziła z funduszy europejskich. W ramach kończącej się perspektywy gmina podpisała umowy o dofinansowanie 23 inwestycji infrastrukturalnych, których wartość wyniosła 26,3 mln zł (ze środków UE ponad 18,5 mln zł). W planach jednak są kolejne przedsięwzięcia. Pod koniec ubiegłego roku gmina podpisała z WFOŚiGW umowę o dofinansowanie budowy instalacji fotowoltaicznej. Za środki z funduszu zostanie zamontowanych ponad 410 paneli słonecznych o łącznej powierzchni ponad 650 mkw., które będą mogły wygenerować energię elektryczną o mocy ok. 90 MWh rocznie.

Celem głównym projektu jest ochrona przed zanieczyszczeniem powietrza, ale także jeszcze większe podniesienie poziomu produkcji energii elektrycznej na terenie gminy, której budżet już obecnie w dużej części opiera się na dochodach z niej uzyskiwanych. Sama dzierżawa gruntów pod elektrownie wiatrowe przynosi co roku ok. 3 mln zł. W podobny sposób zarabiają także okoliczni rolnicy i właściciele ziemi, dla których uprawy stały się zdecydowanie mniej opłacalne. - Inwestycje w zieloną energię są dla nas sposobem na funkcjonowanie - przekonuje Tomasz Koprowiak.

Co wspomoże NFOŚiGW

W ramach linii dofinansowania przeznaczonej na zakup i montaż mikroinstalacji odnawialnych źródeł energii dla samorządów z programu Prosument można sfinansować:

źródła ciepła opalane biomasą o mocy cieplnej do 300 kWt,

pompy ciepła o mocy cieplnej do 300 kWt,

kolektory słoneczne o mocy do 300 kWt,

systemy fotowoltaiczne o mocy elektrycznej do 40kWp,

małe elektrownie wiatrowe o mocy elektrycznej do 40kWe,

mikrokogenerację o mocy elektrycznej do 40 kWe, przeznaczone dla budynków mieszkalnych znajdujących się na terenie jednostki samorządu terytorialnego.

Dopuszcza się zakup i montaż instalacji równolegle wykorzystującej więcej niż jedno odnawialne źródło energii elektrycznej lub odnawialne źródło ciepła w połączeniu ze źródłem (źródłami) energii elektrycznej.

@RY1@i02/2014/224/i02.2014.224.08800060b.802.jpg@RY2@

Można rozwijać zieloną energetykę

Aleksandra Puch

 dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.