Samorządy: biura rzeczy znalezionych
Powiaty i miasta na prawach powiatu muszą zbierać i przechowywać praktycznie wszystko, co zgubią obywatele. Teraz negocjują zmiany w przepisach. Chcą trzymać tylko cenne przedmioty i znacznie krócej niż obecnie
Najczęściej odnajdywane są telefony komórkowe, portfele i rowery. Ale trafiają się prawdziwe "rarytasy". Wśród 2,6 tys. rzeczy, które dziś musi przetrzymywać Kraków, są np. sztuczne zęby, naczynia liturgiczne, trumna czy pieluchy. Warszawa ma w swoim magazynie betoniarkę, znak drogowy, profesjonalny zestaw do gry w pokera, sztuczne futro czy skuter z przebiegiem 65 km. Z kolei we Wrocławiu urzędnicy przechowują m.in. "torbę włamywacza". - Znajdują się w niej dwie czarne kominiarki, dwie pary rękawic, dwa łomy oraz latarka - wymienia Ewa Mazur, rzecznik Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.