Oszczędny i inteligentny, czyli nowoczesny transport miejski
INNOWACJE Systemy odzyskiwania energii, elektroniczne rozwiązania biletowe i inteligentne zarządzanie ruchem - w te dziedziny inwestują miasta, żeby usprawnić komunikację miejską
Organizatorzy transportu wiedzą, że nie wystarczy mieć nowoczesny tabor. Żeby zmniejszyć koszty, miasta powinny inwestować w innowacyjne rozwiązania z pogranicza taboru i infrastruktury. Właśnie tak robi np. Gdynia, w której komunikacja miejska w dużej mierze oparta jest na trolejbusach. Jak tłumaczy wiceprezydent tego miasta Katarzyna Gruszecka-Spychała, innowacyjne rozwiązania zastosowane w trakcji trolejbusowej pozwalają odzyskiwać energię wytwarzaną podczas hamowania pojazdów.
- Daje to roczną oszczędność równoważną blisko 70 tonom węgla - twierdzi.
Gdynia wyszła z założenia, że aby rozwijać dalej bezemisyjny transport trolejbusowy, nie zawsze trzeba budować kosztowną sieć trakcyjną (to wydatek ok. 1 mln zł za 1 km). Rozwiązanie jest takie, że dzięki alternatywnemu napędowi w postaci baterii litowo-jonowej trolejbusy mogą się poruszać na odcinkach pozbawionych sieci trakcyjnej.
- W Gdyni trolejbusy obsługują dwa takie odcinki: reprezentacyjną al. Jana Pawła II w ścisłym centrum miasta i trasę na osiedle Fikakowo w Wielkim Kacku. Planujemy też kolejne trasy: w pierwszej kolejności na osiedle Demptowo - zapowiada Olgierd Wyszomirski, dyrektor Zarządu Komunikacji Miejskiej w Gdyni.
W Lublinie wszystkie trolejbusy są wyposażone w układ jazdy autonomicznej: 20 pojazdów w alternatywny napęd w postaci silnika spalinowego, a 50 właśnie w baterie akumulatorowe.
- Dzięki wyposażeniu w układ jazdy autonomicznej trolejbusy mogą być również kierowane na objazd odcinkami, gdzie nie ma trakcji. Największą zaletą trolejbusów jest ich cicha praca oraz dbanie o środowisko naturalne - tłumaczy Grzegorz Malec, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Lublinie.
Są też inne innowacje infrastrukturalne. Np. w Gdyni do obniżenia emisji CO2 przyczynia np. instalacja superkondensatorowego zasobnika energii, którego celem jest przechwytywanie i gromadzenie niezużytej energii z hamowania trolejbusów. Jak podaje miasto, zasobnik oszczędza około 12 proc. energii na tym odcinku sieci podstacji Wielkopolska.
Władze Rzeszowa kupiły w ostatnich latach 80 autobusów, w tym zasilane na gaz CNG. Dzisiaj stanowią one ponad połowę taboru jeżdżącego po mieście, ale ta proporcja ma się zmieniać, bo w planach jest zakup 60 kolejnych pod koniec roku. Ale ten samorząd chce zaskoczyć inne miasta innowacyjnym rozwiązaniem.
- Mamy w planach budowę kolejki monorail, która poruszałaby się sześć metrów nad ziemią. W tej chwili trwają prace legislacyjne w Sejmie nad nową ustawą o transporcie, która otworzy nam drogę do tej inwestycji - mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.
Elektroniczne bilety
Duża część miast mocno inwestuje w nowoczesne rozwiązania biletowe.
- Za bilety MZK dzięki aplikacjom mobilnym można wygodnie płacić przez telefon komórkowy już po wejściu do pojazdu. Byliśmy pierwszym miastem w Polsce, w którym ten sposób można było nabyć także bilet miesięczny - twierdzi Michał Zaleski, prezydent Torunia.
Łódź we współpracy z Mennicą Polską i Mastercard przygotowuje się do testów Open Payment System. Jak tłumaczy Piotr Wasiak z łódzkiego ratusza, umożliwi to pasażerom płatność za faktyczną liczbę przejechanych przystanków przy pomocy kart płatniczych w specjalnych kasownikach.
Poznań chce rozwijać PEKA, czyli Poznańską Elektroniczną Kartę Aglomeracyjną. To nośnik biletów okresowych różnych organizatorów transportu (nie tylko ZTM Poznań, lecz także gmin Swarzędz i Kleszczewo, a docelowo kolejnych samorządów). Na kartę można wgrać dowolny bilet, a dodatkowo korzystać z tPortmonetki z ofertą korzystnego przystankowego naliczania opłat. Chodzi o to, że pasażer płaci wyłącznie za przejechane przystanki - inaczej niż w przypadku tradycyjnych czasowych biletów jednorazowych.
- Z systemem PEKA powiązany został np. system Poznańskiego Roweru Miejskiego. Posiadacze ważnych biletów okresowych na karcie PEKA mogą korzystać ze specjalnej taryfy. Darmowe jest wypożyczenie do 30 min, a nie do 20 min, jak w standardzie. W ten sposób preferujemy łączenie różnych form transportu publicznego - tłumaczy Agnieszka Smogulecka z ZTM Poznań.
Takich rozwiązań w Polsce jest więcej. Podobną rolę pełni ŚKUP, czyli Śląska Karta Usług Publicznych. A liderem w elektronicznych rozwiązaniach biletowych jest ZTM Warszawa.
Z kolei Kraków mocno inwestuje też w dynamiczną informację pasażerską. Już na większości przystanków tramwajowych zainstalowane zostały tablice elektroniczne informujące w czasie rzeczywistym, za ile minut przyjedzie dany tramwaj (uwzględniają wszystkie bieżące opóźnienia na trasie). Takie rozwiązania są już popularne w polskich miastach. Tramwaje Warszawskie od lat konsekwentnie rozwijają elektroniczny system informacji pasażerskiej - dziś działa on już nie tylko w centrum, lecz także na dalekich obrzeżach, np. na Annopolu. Z kolei Toruń skończył montaż systemu informacji pasażerskiej w czasie rzeczywistym na przystankach tramwajowych, a szykuje się do jego uruchomienia także na autobusowych.
W tym kierunku rozwija się też aglomeracja śląska. KZK GOP uzyskał 26 mln zł z UE na rozbudowę Systemu Dynamicznej Informacji Pasażerskiej. W ramach tego projektu na 462 przystankach zamontowane zostaną tablice informacji pasażerskiej, które wyświetlają rzeczywisty czas przyjazdu autobusów, tramwajów i trolejbusów (tych ostatnich na terenie Tychów).
Ciekawe rozwiązanie działa w Lubinie. Na przystankach, na których nie ma jeszcze wyświetlaczy dynamicznej informacji pasażerskiej, można skorzystać z alternatywy: wyświetlania takich danych na elektronicznych nośnikach dzięki umieszczeniu na wszystkich przystankach w mieście specjalnego kodu QR, który po odczytaniu dedykowaną aplikacją zaprezentuje najbliższe odjazdy pojazdów z przystanku.
Białystok podaje, że zintegrowane systemy biletu elektronicznego, informacji pasażerskiej i zliczania pasażerów działają tu od 2012 r. i są stale unowocześnianie. Samorząd konsekwentnie dzieli się danymi generowanymi przez system z mieszkańcami. Są one udostępniane w trybie open data.
- To przyniosło już efekty w postaci kilku aplikacji na smartfony ułatwiających planowanie podróży, podgląd rozkładów jazdy i prognozy przyjazdu na przystanek w czasie rzeczywistym - twierdzi Anna Kowalska z Urzędu Miasta w Białymstoku.
Inteligentne światła
Kiedy pytamy o innowacyjne rozwiązanie, które przynosi najwięcej korzyści w transporcie publicznym, miasta wskazują na inteligentne systemy sterowania (ITS). Od 2016 r. w Trójmieście funkcjonuje Tristar, czyli system inteligentnego zarządzania ruchem. Daje on priorytet komunikacji miejskiej na terenie Gdańska, Gdyni i Sopotu, a w sytuacjach większego natężenia ruchu pozwala na sterowanie sygnalizacja miejską. Samorządowcy oceniają to wdrożenie jako sukces.
- Z badań ruchu wynika, że pojazdy komunikacji miejskiej systematycznie przyspieszają, korzystając z uprzywilejowania w ruchu drogowym przez Tristar - twierdzi Olgierd Wyszomirski z ZKM w Gdyni.
Prezydent Torunia Michał Zaleski twierdzi, że opracowaną szczegółową koncepcję ITS dla całego miasta, opartą na tzw. architekturze ramowej, inwestorzy uwzględniają przy realizacji każdej inwestycji drogowej (tak stało się np. przy rozbudowie ul. Łódzkiej, Olsztyńskiej i pl. Biskupa Chrapka). Cel to maksymalne skrócenie czasu podróży komunikacją zbiorową, a narzędzie - sterowanie ruchem drogowym przez sygnalizację świetlną oraz informacja online za pomocą tablic zmiennej treści i urządzeń mobilnych. Podobne rozwiązanie szykowane jest w Bydgoszczy.
Te dwa miasta realizują projekty transportowe z dofinansowaniem unijnym, w dużej mierze wspólnie (podobnie jak Gdańsk, Gdynia i Sopot). Odbywa się to w ramach regionalnego projektu BIT City, dla którego zaczęła się właśnie druga edycja.
W Łodzi w ramach przebudowy Trasy W-Z powstał obszarowy system sterowania ruchem, którym objęte zostało ponad 240 skrzyżowań. OSSR składa się z kamer i pętli indukcyjnych rejestrujących czas przejazdu i natężenie ruchu, na podstawie czego system dostarcza pasażerom i kierowcom informacje o prognozowanym czasie przejazdu na danym odcinku. Na podobne rozwiązanie postawił też Kraków.
- Dzięki obszarowemu systemowi sterowania ruchem możliwe jest takie sterowanie sygnalizacją świetlną, żeby zminimalizować postoje tramwajów. Sygnalizacja jest ustawiana w zależności od informacji o aktualnym położeniu pojazdów - tłumaczy Łukasz Franek, wicedyrektor Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie.
Część stolicy Wielkopolski objęta jest systemem ITS Poznań, który daje priorytet dla autobusów i tramwajów. Oprócz tego powstało tam m.in. całodobowe centrum zarządzania transportem, system monitoringu pojazdów.
Rzeszów wylicza, że w ciągu ostatnich lat wdrożył program transportowy o wartości 415 mln zł, którego integralną częścią jest inteligentny system sterowania ruchem.
- Chcemy, żeby większa liczba mieszkańców zaczęła korzystać z komunikacji publicznej. Jak wynika z danych przewozowych, w ciągu roku udało się uzyskać 10-proc. wzrost liczby pasażerów - twierdzi Maciej Chłodnicki z rzeszowskiego ratusza.
W Lublinie system ITS funkcjonuje od grudnia 2015 r. Jego wdrożenie kosztowało 30 mln zł. Wykrywa on zdarzenia drogowe i sugeruje kierowcom trasy objazdowe. Skracając lub wydłużając długość świateł na skrzyżowaniach okalających dany rejon, steruje natężeniem ruchu w poszczególnych obszarach. Ponadto w różnych punktach miasta znajdują się tablice zmiennej treści, za pomocą których dostarczane są kierowcom informacje np. o objazdach.
Na razie system objął 69 skrzyżowań z sygnalizacją świetlną.
- Planujemy rozbudowę istniejącego systemu o kolejnych 46 skrzyżowań ze światłami. Po zrealizowaniu drugiego etapu będziemy mieli blisko 90 proc. sygnalizacji świetlnych objętych zarządzaniem ruchem - zapowiada Karol Kieliszek z lubelskiego ratusza.
Klimatyzowane przystanki
Większość odpytanych przez nas miast planuje w ciągu najbliższych lat inwestycje w niskoemisyjny tabor. Ale są też inne plany. Władze Rzeszowa rozważają np. dostawianie klimatyzowanych przystanków, które w lecie chłodzą, a zimą grzeją.
Gdyńskie Przedsiębiorstwo Komunikacji Trolejbusowej pracuje nad projektem farmy paneli fotowoltaicznych na dachu zajezdni. Uzyskana energia słoneczna będzie wprowadzana w sieć trolejbusową, co przełoży się na oszczędność energii i obniżenie emisji CO2. Władze tego miasta wystąpią też o unijne dofinansowanie na wykonanie przekształtnika na zajezdni trolejbusowej. Pozwoli on na zasilanie bazy energią elektryczną pochodzącą z hamowania trolejbusów i z paneli fotowoltaicznych. Bo nic w transporcie nie ginie. Nawet energia z hamowania.
@RY1@i02/2017/057/i02.2017.057.21400020a.801.jpg@RY2@
Konrad Majszyk
@KonradMajszyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu