Samorządy chcą, żeby rady gmin zastąpiły Wody Polskie
Nie widać końca trwającego od miesięcy sporu między samorządami i branżą wodociągowo-kanalizacyjną z jednej strony a Państwowym Gospodarstwem Wodnym Wody Polskie z drugiej. Gminy zarzucają regulatorowi niechęć do podnoszenia taryf za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków mimo rosnących wydatków przedsiębiorstw. Wody Polskie wraz z rządem stoją natomiast na stanowisku, że opłaty nie powinny wzrastać, bo nie należy przerzucać na mieszkańców dodatkowych kosztów w dobie szalejącej inflacji.
Podczas ostatniego posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST) strona samorządowa zasugerowała, aby powrócić do poprzedniego systemu, w którym taryfy zatwierdzały rady gmin.
– Gdy powoływano regulatora, wyobrażałem sobie, że ceny zostaną wystandaryzowane, jak chociażby w Niemczech. Skoro – jak dowiedziałem się na poprzednim posiedzeniu komisji – w Polsce woda kosztuje od 2 zł do 40 zł za m sześc., tak się nie stało – mówi Krzysztof Iwaniuk, wójt Terespola i przewodniczący zarządu Związku Gmin Wiejskich RP.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.