Bezpieczeństwo powinno być priorytetem
Polskie miasta podążają za światowym trendem i inwestują, by pogodzić interesy kierowców, rowerzystów i pieszych, na co przeznaczą miliardy złotych
Ostatnie lata przyniosły w miastach gwałtowny wzrost natężenia ruchu drogowego. Rozwój ekonomiczny kraju przekłada się na zasobność portfeli, a co za tym idzie większy i łatwiejszy dostęp do samochodów. Sprzyja też modzie na „nowe” środki transportu. Mowa przede wszystkim o rowerach, które masowo powróciły na ulice większych miast, zwłaszcza wiosną i latem. Do tego dochodzi stały rozwój komunikacji miejskiej za sprawą nowego rozdania funduszy unijnych oraz obecność pieszych.
Migracja ze wsi do miast za pracą, nauką i lepszym życiem wciąż ma miejsce. Rośnie liczba ludności i potrzeby komunikacyjne mieszkańców. Nieuniknione jest, że ta sytuacja będzie wpływać na wzrost liczby wypadków. Bardzo często przyczyną kolizji jest niejasna, niewłaściwa i niedostatecznie rozwinięta infrastruktura drogowa.
Ostatnio w sprawie bezpieczeństwa na drogach wypowiedział się NIK. Jego zdaniem sieć polskich dróg publicznych nie jest w pełni przystosowana do przenoszenia coraz intensywniejszego ruchu samochodowego. Zdaniem izby brakuje dodatkowych pasów, które umożliwiają na pewnych odcinkach bezpieczne wyprzedzanie, bezkolizyjnych skrzyżowań, rond lub tzw. lewoskrętów z osobnymi światłami, świateł na przejściach, tam gdzie występuje duże natężenie ruchu, chodników wzdłuż dróg wiodących przez wsie i małe miasta, czy odseparowania ruchu pieszych i rowerzystów od ruchu samochodów w dużych miastach. Samorządy podjęły wyzwanie i w ostatnich latach mocno inwestują w systemy służące różnym interesom kierowców, rowerzystów i pieszych, na które przeznaczą miliardy złotych. Proces na szeroką skalę odbywa się już w krajach Europy Zachodniej. Tym samym polskie miasta podążają za światowym trendem. Z każdym rokiem tym samym bezpieczeństwo na drogach rośnie, czego dowodem jest spadająca liczba wypadków.
W 2017 r. liczba ofiar wypadków na drogach zmniejszyła się o 6 proc. – podała Komisja Europejska. To oznacza, ze na 1 mln mieszkańców w wypadkach zginęło 75 osób. W 2016 r. było to 80 osób.
Infrastruktura drogowa
W Toruniu ruszają właśnie konsultacje dotyczące tego, jak uspokoić ruch na konkretnych osiedlach. To kolejny etap programu poprawy bezpieczeństwa, w ramach którego w całym mieście odmalowano pasy i przejazdy dla rowerów (wymalowane na czerwono), pojawiła się też dodatkowa sygnalizacja przy przejściach dla pieszych, kocie oczka, azyle itd. Kolejną jego odsłoną ma być wprowadzenie progów zwalniających, przebudowa skrzyżowań przez wprowadzenie na nich innej nawierzchni, wzniesienie tarcz, zwężenie pasów ruchów na wylotach skrzyżowań oraz budowa rond małych i mini oraz skrzyżowań równorzędnych. Wszystko w celu zapobiegania niebezpiecznym i nieprzepisowym zachowaniom, np. wyprzedzaniu w miejscach niedozwolonych, ale też ograniczeniu prędkości pojazdów, wymuszeniu na kierowcach ostrożnej i uważnej jazdy, by różnica w szybkości poruszania się między poszczególnymi uczestnikami ruchu uległa zmniejszeniu.
Na podobną inwestycję zdecydował się Elbląg. Na bieżąco przeprowadza modernizacje skrzyżowań, zawężając je na wylotach do jednego pasa ruchu, zmieniając lokalizację istniejących przejść wraz z wprowadzeniem na nich pełnego oznakowania pionowego i poziomego i likwidując część wysepek i wykonując w ich miejscu nawierzchnię bitumiczną. Bywa też, że na skrzyżowaniach wprowadzana jest zmiana organizacji ruchu na okrężny.
Poprawa bezpieczeństwa na skrzyżowaniach, na których często dochodziło do potrąceń, to także priorytet dla Katowic czy Częstochowy. Stolica Górnego Śląska zmienia je na ronda. Z kolei Częstochowa wpadła na pomysł synchronizacji sygnalizacji z innymi sygnalizatorami, które znajdują się nieopodal. Dzięki temu zostanie uzyskany efekt zielonej fali. Dzięki temu ma zostać utrzymana płynność jazdy, a poprawie ulegnie bezpieczeństwo włączających się do ruchu z ulic podporządkowanych. Zielona fala nakłania kierujących pojazdami do poruszania się z dopuszczalną prędkością. Zdaniem drogowców i policjantów podobnego efektu nie udałoby się uzyskać, stosując inne rozwiązania inżynieryjne.
Ale nie tylko duże miasta stawiają na poprawę bezpieczeństwa. Mikołów postanowił zadbać o pieszych. Dla poprawy komfortu ich poruszania się przeprowadzi remont przejść. Pojawi się na nich dodatkowe oświetlenie, znaki poziome i pionowe oraz pasy akustyczne. Środki na inwestycje miasto pozyskało z programu „Razem Bezpieczniej”. Miasto zgłosiło do MSWiA wniosek o udzielenie wsparcia na rzecz programu „Bądź bezpieczny na drodze! – ochrona uczestników ruchu drogowego w Gminie Mikołów” i udało mu się uzyskać całość zakładanej kwoty, czyli 100 tys. zł.
Nowoczesny tabor
Katalog inwestycji podejmowanych przez samorządy i mających na celu poprawę bezpieczeństwa jest jednak dłuższy. Jego elementem jest też sukcesywne odmładzanie i unowocześnianie komunikacji miejskiej, w tym taboru autobusowego. W 2018 r. w Toruniu pojawią się w sumie 43 nowe autobusy. Ich zakup kosztował miasto ponad 51 mln zł. Osiem z nich to będą używane Solaris Urbino 12 zasilane olejem napędowym, klasy MAXI. Wśród nowych będzie natomiast 21 marki Solaris na olej napędowy. Ich dostawa odbędzie się w trzech partiach: pierwsza do 31 października, druga do 10 listopada, a trzecia do 20 listopada 2018 r. Warto wspomnieć, że jest to największy w historii toruńskiego MZK jednorazowy zakup autobusów sfinansowany przez miasto. Na ulice Torunia wyjedzie też 14 nowych autobusów hybrydowych, przyjaznych dla środowiska MAN-ów. Pierwsze siedem wozów ma zostać dostarczonych do 31 października, natomiast pozostałe siedem i pojazd pogotowia technicznego – do 15 listopada 2018 r. Jak podkreślają władze miasta, wszystkie nowe autobusy w liczbie 35 będzą 12-metrowe, wyposażone m.in. w system informacji pasażerskiej, monitoring, klimatyzację, automaty do sprzedaży biletów, WiFi, USB. Będą to pojazdy niskopodłogowe, przystosowane do przewozu osób niepełnosprawnych. Poza tym w następnych latach Toruń planuje zakup kilkunastu nowych autobusów, w tym sześciu elektrycznych, oraz niezbędnej infrastruktury (w tym zespołów ładujących magazyny energii, tj. ładowarek zajezdniowych oraz pantografowych). W przypadku autobusów elektrycznych trwają prace nad opisem przedmiotu zamówienia. Zbiorowy transport ekologiczny to trend, na który stawia coraz więcej miast w Polsce. Nie tylko dlatego że jestto jednym z priorytetów Unii Europejskiej oraz polskiej Strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju. Samorządy mają nadzieję, że wprowadzając wysoką jakość przekonają też mieszkańców do przesiadania się z samochodów do komunikacji miejskiej, dzięki czemu ruch w centrach zostanie ograniczony, co przełoży się na większe bezpieczeństwo.
Pierwszy elektryczny autobus pojawił się w tym roku w Zielonej Górze. Ma je już Warszawa. W planach ich zakup ma Lublin. Jak podsumował Polski Fundusz Rozwoju, w ubiegłym roku po ulicach polskich miastach jeździło 87 autobusów elektrycznych. Do końca roku 2019 ma ich być już 400. To nadal niewiele na tle całego wolumenu transportu miejskiego obejmującego 11 tys. pojazdów. Ich odsetek jednak stale rośnie.
Dodatkowe udogodnienia
Nie tyko nowym taborem miasta chcą przekonać mieszkańców do korzystania na większą skalę z komunikacji miejskiej. Robią to, wdrażając udogodnienia w zakresie przejazdów. Toruń od dwóch już lat proponuje nowe rodzaje biletów: indywidualne bilety czasowe 30-, 60- oraz 90-minutowe, dobowe, weekendowe, tygodniowe, miesięczne, grupowe oraz rodzinne. Ułatwiają one podróżowanie i obniżają koszty przejazdu dla kilku grup pasażerów, np. korzystających z kursów nocnych, z przesiadką, do II strefy czy podróżującym wspólnie. Jednocześnie nadal obowiązują podstawowe bilety jednoprzejazdowe – na przejazd jedną linią w jednej strefie, niezależnie od czasu podróży. W tym roku na podobny krok zdecydowała się Białostocka Komunikacja Miejska. W 2018 r., na podstawie wyników badań przeprowadzonych wśród mieszkańców Torunia, miasto wprowadziło także nowe rodzaje biletów długookresowych. Uczniowie i studenci mogą korzystać z biletu semestralnego. Obowiązuje on przez pięć miesięcy w określonym terminie, zgodnym z podziałem na semestry w szkołach czy na studiach. Uprawnia do przejazdów na wszystkich liniach dziennych i nocnych. Kupując jednorazowo bilet semestralny za 190 zł, można zaoszczędzić 20 zł w porównaniu z zakupem pięciu oddzielnych biletów miesięcznych po 42 zł.
Miasta wprowadzają też sukcesywnie udogodnienia w zakresie przejazdów dla dzieci i młodzieży. Jednym z ostatnich przykładów jest Bydgoszcz, która od 1 marca wprowadziła nowe bilety okresowe. Bilety w cenie 10 zł (miesięczny lub 30-dniowy) i 100 zł (roczny) przysługiwać będą uczniom zamieszkałym w Bydgoszczy, uczęszczającym do szkół podstawowych i gimnazjów. Miasto wdrożyło też takie same nowe bilety okresowe przeznaczone dla dzieci, które nie rozpoczęły jeszcze nauki szkolnej. Z kolei uczniowie korzystający ze stypendium szkolnego przyznanego przez Prezydenta Miasta Bydgoszczy i uczęszczający do szkół podstawowych i gimnazjów mogą liczyć na bezpłatne przejazdy.
Do korzystania z transportu miejskiego mają przekonać mieszkańców także nowe formy zakupu biletów, np. płacenie telefonem za pośrednictwem specjalnej aplikacji to rozwiązane znane w polskich miastach już od kilku lat. Miasta idą dalej. Wprowadzają automaty, które ułatwić mają zakup biletu dzięki możliwości zapłacenia kartą czy telefonem. Istotne jest, że biletomaty, w których będziemy mogli zapłacić za przejazd, nie wydrukują nam biletu. Nowoczesny system zakoduje dane na naszej karcie płatniczej. Udogodnienie takie mają już Bydgoszcz, Wrocław.
Partner cyklu Gmina Miasta Toruń
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu