Zyskać powinni i mieszkańcy, i środowisko
Sławomir Mazurek: Postulat rozdzielenia przetargów na odbiór i zagospodarowanie wynika z analizy nieprawidłowości w gospodarowaniu odpadami. Dotychczas gminy nie miały właściwej kontroli nad tymi odpadami, trudno było ją przeprowadzić, gdy za wszystko odpowiadał jeden podmiot
Czym podyktowane są kolejne zmiany w przepisach o odpadach komunalnych?
Zobowiązuje nas do tego wprowadzenie przepisów unijnych – tzw. pakietu odpadowego będącego podstawą wdrożenia gospodarki o obiegu zamkniętym. Inspiracją były także problemy zdiagnozowane w Krajowym planie gospodarki odpadami 2022. Część zmian wynika też z sugestii, jakie otrzymaliśmy od mieszkańców, samorządów czy przedsiębiorców.
Ale przecież samorządy są właśnie w trakcie zmian dotyczących selektywnej zbiórki, wynikających z wcześniejszej nowelizacji przepisów – niektóre gminy już je wprowadziły, inne zapowiadają to w najbliższym czasie. A państwo proponujecie kolejne…
Do projektu nowelizacji wprowadzamy w praktyce podział, który obowiązuje obecnie na podstawie rozporządzenia ministra środowiska w sprawie szczegółowego sposobu selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów. Bez zmian pozostawiamy kolory pojemników. Nowością będzie to, że gmina będzie mogła zbierać tworzywa sztuczne albo razem z metalami, albo oddzielnie. Do tej pory były one zbierane do jednego pojemnika.
A co jeśli chodzi o opakowania wielomateriałowe? Rozporządzenie mówi dzisiaj, że można je zbierać wraz z tworzywami sztucznymi, ale nie wymienia ich jako odrębnej frakcji, a ustawa tak.
Projekt ustawy zakłada, że rada gminy będzie mogła w regulaminie określić łączne zbieranie odpadów metali i tworzyw sztucznych, w tym odpadów opakowaniowych wielomateriałowych. Zatem odpady opakowaniowe wielomateriałowe nadal będzie można zbierać z tworzywami sztucznymi.
Czy rzeczywiście opłaty dla mieszkańców będą niższe? Jeśli tak, to kto dopłaci? Firmy produkujące opakowania?
Przede wszystkim im szybciej gmina wprowadzi zasady segregacji odpadów wynikające z rozporządzenia, a po wejściu zmienionych przepisów w życie – z ustawy, tym więcej zyska na przekazaniu segregowanych odpadów do dalszego przetwarzania. Chodzi też o kwestie mocnego zróżnicowania opłat – osoby, które segregują odpady, będą mogły płacić znacznie mniej niż te, które tego nie będą robić. Mamy też na myśli kolejne elementy pakietu odpadowego, w myśl którego to producenci opakowań mają wziąć na siebie koszty zagospodarowania odpadów opakowaniowych. Dzięki tym dwóm filarom odpłatność dla mieszkańców może być mniejsza.
Ale obecna nowelizacja nie przewiduje zmian dla firm…
To prawda. Jednak w ramach pakietu odpadowego przygotujemy też zmiany do ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi – zostaną w niej zawarte te kwestie. Firmy sprzedające towary w opakowaniach będą się musiały do tego dołożyć. Pełną transpozycję pakietu odpadowego przygotowujemy etapami. Jak wiadomo, w strumieniu odpadów komunalnych opakowania mają duży udział. Te przepisy musimy wprowadzić do polskiego prawa, tu nie ma miejsca na negocjacje. Wynika to z przyjętej przez UE zasady rozszerzonej odpowiedzialności producenta.
Dlaczego potrzebne są zmiany dotyczące nieruchomości niezamieszkałych czy rekreacyjnych? Niektóre samorządy narzekają, że to zamach na samodzielność gmin.
Do nas również docierały różne i rozbieżne opinie w tym zakresie. Po głębszej analizie jesteśmy jednak zdania, że przy zachowaniu co do zasady niezależności samorządów w kwestii regulaminów porządku i czystości należy problem domków letniskowych rozwiązać tak samo w całym kraju, wprowadzając jednolitą opłatę. Tak, żeby osoba, która korzysta okazjonalnie z takiej nieruchomości, nie płaciła tak dużo, jak ci, którzy przebywają na tego typu nieruchomościach nawet kilka miesięcy w roku. A takie sytuacje się zdarzały. Chodzi przecież o zapewnienie proporcjonalności. Jeżeli ktoś korzysta z nieruchomości okazjonalnie, wytwarza tam mniej odpadów.
Obowiązkami objęte mają też zostać firmy czy inne podmioty, w których powstają odpady komunalne. Do tej pory gminy miały dowolność w tym zakresie…
Mamy sygnały, że śmieci trafiają do pojemników na osiedlach mieszkaniowych albo na dzikie wysypiska. Dzięki tej zmianie samorządy będą panowały nad całością tych odpadów.
Wiąże się z tym sprawa przetargów. Gminy narzekają, że po wprowadzeniu nowelizacji zamiast jednego postępowania będą musiały prowadzić aż cztery.
Postulat rozdzielenia przetargów na odbiór i zagospodarowanie wynika z analizy nieprawidłowości w gospodarowaniu odpadami. Dotychczas gminy nie miały właściwej kontroli nad tymi odpadami, trudno było ją przeprowadzić, gdy za wszystko odpowiadał jeden podmiot. Rozdzielenie daje szanse na przejrzyste procedury i ustalenie właściwej wysokości opłat. Obowiązek wprowadzenia takiego rozdziału wynika również z Krajowego planu gospodarki odpadami 2022.
Czy to, że mieszkańcy, którzy się na to zdecydują, będą kompostowali u siebie odpady biodegradowalne, będzie wliczane do odzysku i recyklingu uzyskiwanego przez gminę?
Na obecnym etapie prac brane są pod uwagę różne możliwości rozwiązania kwestii obliczania masy odpadów kompostowanych i wliczania ich do poziomów, dlatego nie chcę mówić o konkretnych koncepcjach.
Jak gminy powinny podejść do nowych zasad kompostowania?
Trzeba pamiętać, że zmniejszy to ilość odpadów, które mieszkaniec decydujący się na założenie kompostownika będzie przekazywał firmie odbierającej odpady, a to oznacza oszczędności dla samorządu. Gmina nie będzie więc musiała przekazywać dalej tych śmieci, a osoba kompostująca uzyska z tego tytułu ulgi w opłatach. Tu dajemy szanse gminie, bo dziś nie może ona obniżyć ceny odbioru śmieci, nawet gdy ktoś je kompostuje, a gminie to odpowiada. Takie działanie wpisuje się też w trend zagospodarowywania odpadów jak najbliżej źródła ich powstawania.
Dlaczego chcecie państwo wprowadzić zmiany dotyczące punktów selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, tzw. PSZOK-ów?
Chcemy dać gminom możliwość rozszerzenia rodzajów gromadzonych tam odpadów. A tym samym ułatwić mieszkańcom przekazywanie tam śmieci z działalności rolnej czy gospodarczej. Ale to gmina będzie miała wybór, czy wprowadzić te zmiany. Dzisiaj go nie ma. Często dostajemy informacje, że właściciele nie wiedzą, co z takim odpadami zrobić. Jednocześnie mamy środki na nowe PSZOK-i, więc szkoda, żeby wybudowane dużym kosztem obiekty stały puste, a kłopotliwych odpadów nie było gdzie przekazywać. Zwłaszcza że inne niż pochodzenia komunalnego będą mogły być tam oddawane odpłatnie.
Do 2020 r. Polska ma osiągnąć 50 proc. recyklingu. Czy po zmianach wprowadzonych nowelizacją łatwiej będzie uzyskać ten poziom?
Przede wszystkim gminy będą dochodziły do tego stopniowo, w 2018 r. ma to być 30 proc., w 2019 r. – 40 proc., a w 2020 r. – 50 proc. Wykorzystujemy też okazję, jaką jest nowelizacja, żeby wprowadzić sposób liczenia tych poziomów taki, jaki przyjęły inne kraje UE. Dzięki temu będzie to bardziej zbliżone do realnego poziomu przetwarzania odpadów. Patrzymy szerzej niż tylko na te pięć zbieranych selektywnie frakcji, także na pozostałe odpady wytwarzane w domach. Dzięki wprowadzanym zmianom gmina będzie mogła uwzględnić masę wszystkich odpadów komunalnych (nie tylko pięciu frakcji, jak do tej pory), które po zebraniu od mieszkańców przekazała do recyklingu.
Proponujecie państwo też zmiany w sprawozdawczości. Dlaczego obecny system się nie sprawdza?
To niezbyt głębokie zmiany. Dotyczące doprecyzowania, weryfikacji i korekt sprawozdań. Chodzi o to, żeby ich bez końca nie poprawiać. To pozwoli też na podniesienie ich jakości, a tym samym lepsze zdiagnozowanie problemów z odpadami, z jakimi mamy do czynienia w Polsce. Dotychczas bywało z tym różnie. Pamiętam nawet sytuację, gdy jedna z gmin za dobre wyniki otrzymała puchar recyklingu, a po kolejnej weryfikacji okazało się, że właśnie tam było dramatycznie źle. Oczywiście bardzo dobrym weryfikatorem sprawozdawczości będzie Baza danych o odpadach, ale na każdym etapie potrzebne jest unikanie nieprecyzyjnych danych. ©℗
fot. Materiały prasowe
Sławomir Mazurek podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu