Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Zatopieni w cenie wody

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Na zawyżanie stawek było przyzwolenie w samorządach. Dziś spółki komunalne prewencyjnie przykręcają kurek

O wysokości opłat za wodę i ścieki nie decydują już samorządy, tylko rządowy regulator (Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie - PGW WP). W związku z tym warszawskie Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji (MPWiK), największe w Polsce, musiało na nowo policzyć przychody i koszty. I doliczyło się, że może zejść z marży rzędu nawet 241 mln zł rocznie do... 5 mln zł.

Tak wynika z informacji, do których dotarł DGP. Konkretne kwoty i tempo planowanej obniżki cen w podziale na najbliższe trzy lata są wyszczególnione w tzw. wniosku taryfowym. Zdaniem ekspertów ten przykład może świadczyć o nadużyciach, w szczególności o zawyżaniu stawek w przeszłości. Badanie i szacowanie skali zjawiska dopiero się zaczyna. - To początek, bo rozpoczynamy systemowe prowadzenie statystyk związanych z gospodarką wodną - przekonuje Przemysław Daca, prezes PGW WP. I zapowiada, że spółki komunalne, które dopuszczają się nieprawidłowości przy wyliczaniu cen, czeka zimny prysznic. Ich wnioski taryfowe będą szczególnie ostro weryfikowane. Jego zdaniem przypadek warszawskiej spółki może też wskazywać, że w samorządach było przyzwolenie na zawyżanie cen wody. - Pytanie, na co te pieniądze były przeznaczane i czy ich wydawanie było przez samorządy należycie kontrolowane. Nie ma zgody na przerzucanie na obywateli wydatków, które z wodą nie mają nic wspólnego - twierdzi prezes Wód Polskich. Stołeczne miasto nie udzieliło nam komentarza w sprawie taryf. B9

Jakub Pawłowski

jakub.pawlowski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.