Bioodpady – lepiej bez worka
Fusów z kawy, herbaty i resztek jedzenia nie należy wrzucać do pojemników na odpady w foliowych siatkach. Mogą wtedy zostać uznane za zmieszane; ich oczyszczenie jest kosztowne.
Obowiązek oddzielania frakcji bio wchodzi w życie w styczniu, ale już teraz wprowadziły go niektóre samorządy. Mieszkańcy nie segregują ich jednak właściwie. Reklamówki, cienkie zrywki, a nawet garnki w pojemniku na odpady bio (nazywane kuchennymi) – to raczej norma, a nie wyjątek. Chociaż nie wszystkie samorządy i firmy śmieciowe tak samo podchodzą do kwestii folii w pojemnikach na odpady bio, to zgoda jest co do jednego – najlepiej, żeby jej w nich nie było. Dno domowego pojemnika na śmieci można wyłożyć papierem, by po wyrzuceniu resztek kuchennych był czysty. Przedstawiciele branży przekonują, że niewielka ilość papieru w odpadach bio to nie problem – jest nim natomiast folia.
A co w przypadku dużych 120-litrowych worków na odpady bio dostarczanych mieszkańcom domków jednorodzinnych przez gminy, które po wypełnieniu lądują w śmieciarce? Te według części odpadowców nie stanowią dużego problemu, bo są urządzenia służące do ich rozrywania. Jednak według Piotra Szewczyka, przewodniczącego Rady Regionalnych Instalacji Odpadów Komunalnych, należy odchodzić także od tych worków foliowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.