Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Infrastrukturę już mamy. Czas pomyśleć, jak ją wykorzystamy

2 lipca 2018

Coraz więcej polskich miast chce być smart. Problem w tym, że nie do końca wiedzą, jak do tego się zabrać i co to oznacza. Tymczasem na rynku pojawia się coraz więcej konkretnych produktów i inteligentnych rozwiązań, które mogą nie tylko podnieść komfort życia mieszkańców, ale też przynieść znaczne oszczędności miastu

- Każdy inaczej postrzega termin "inteligentne miasto". Niektóre miasta wdrażają ciekawe rozwiązania, a dopiero potem dowiadują się, że to może być "smart" - ironizował w rozmowie z DGP na temat inteligentnych miast Tomasz Fijołek z Unii Metropolii Polskich. Jako przykład podał Wrocław, który uruchomił linię telefoniczną dla mieszkańców złożoną z samych siódemek. Banalny zabieg, ale za to jak ułatwia załatwienie sprawy petentom.

Problem związany z inteligentnymi miastami bierze się chociażby stąd, że sama definicja tego pojęcia jest niejednoznaczna. Część ekspertów wskazuje, że jest to wykorzystywanie technologii (najczęściej z zakresu ICT) w celu dostarczania nowoczesnych usług mieszkańcom. Inni z kolei podkreślają pozytywne rezultaty środowiskowe tego typu działań - jak np. większy poziom ochrony środowiska czy efektywniejsze zużycie zasobów energii. Zdaniem Tomasza Fijołka można mówić o wszelkich rozwiązaniach, które ułatwiają życie obywatelom, np. od strony organizacyjnej czy w sferze bezpieczeństwa.

Lokalne władze zainteresowane koncepcją inteligentnych miast poszukują tego typu rozwiązań przede wszystkim w dziedzinie transportu, bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego. Stąd inwestycje, takie jak: inteligentne systemy transportowe pomagające rozładować korki w miastach, inteligentne liczniki zużycia wody i prądu, przechowywanie danych w chmurze i e-usługi czy rozwiązania proekologiczne, np. budowa i modernizacja energooszczędnych budynków.

Innowacyjne myślenie

Polskie samorządy dopiero od niedawna zaczęły wcielać w życie ideę smart cities. Najczęściej inwestycje te sprowadzają się do zarządzania ruchem (inteligentne sterowanie światłami, priorytet przejazdu dla tramwajów, elektroniczne rozkłady jazdy itp.). Ale nie brakuje przykładów bardziej innowacyjnego myślenia.

W Warszawie w kilku budynkach komunalnych testowane są smart meters, czyli inteligentne liczniki energii informujące o jej zużyciu w trakcie codziennych czynności. Stolica do projektów zaprasza także podmioty komercyjne. Daje to firmom informatycznym możliwość tworzenia aplikacji dla mieszkańców, wykorzystując przy tym dane, którymi dysponuje miasto. Wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski wyjaśnia, że chodzi np. o dostępność rowerów Veturilo, rozkłady jazdy czy informacje, na których przystankach w danym momencie jest największe natężenie ruchu.

Z kolei w Tychach od kilku lat funkcjonuje bezpłatna usługa "natychmiastowy SMS". Dzięki niej mieszkańcy, po zarejestrowaniu się za pomocą formularza internetowego, uzyskują dostęp do wielu informacji, które ułatwiają im kontakty z urzędem - m.in. o terminie odbioru nowego dowodu osobistego, dowodu rejestracyjnego, prawa jazdy, wtórnika tablic rejestracyjnych.

Coraz częściej na polskim gruncie pojawiają się też inteligentne rozwiązania o charakterze proekologicznym. W zeszłym roku zakończono termomodernizację siedmiu szpitali podlegających samorządowi województwa pomorskiego. Władze regionu dzięki temu zaoszczędzą ponad 3 mln zł rocznie na rachunkach za energię. Łódź stara się o dofinansowanie wymiany ok. 1800 opraw oświetlenia drogowego na bardziej energooszczędne. Częstochowa - realizując podobny projekt co Łódź - wykorzystała ciekawy system finansowania inwestycji, tzw. finansowanie z oszczędności. Polega ono na tym, iż zamawiający spłaca wykonawcy inwestycję w kolejnych transzach pochodzących z oszczędności, które to przedsięwzięcie generuje. Dzięki temu jest to neutralne z punktu widzenia zadłużenia miasta.

Światowe inspiracje

Patrząc jednak na przykłady inteligentnych miast z zagranicy, można dojść do wniosku, że nasze miasta w tym zakresie są zaledwie nowicjuszami. Już pod koniec 2010 roku Rio de Janeiro otworzyło jedno z najbardziej zaawansowanych centrów miejskiego monitoringu na świecie. System działa bez przerwy, w jednym miejscu integrując dane pochodzące z 30 różnych instytucji miejskich. Początkowo miał służyć do przewidywania powodzi i lawin błotnych, ale z czasem się okazało, że jego możliwości są dużo większe.

Jako wzór miasta, które można określić jako smart pod kątem dbałości o środowisko i zrównoważonej energii, jest Londyn. Przygotowując się do olimpiady, władze postawiły na infrastrukturę wykorzystującą rozwiązania przyjazne dla środowiska. Dzięki temu koszt organizacji imprezy okazał się niemal trzykrotnie niższy niż w Pekinie. Kolejne ekoprzedsięwzięcie to zlokalizowana kilkadziesiąt kilometrów od stolicy Wielkiej Brytanii, u wybrzeża Wysp Brytyjskich, największa na świecie farma wiatrowa London Array o powierzchni 230 kilometrów kwadratowych.

W dziedzinie eko po piętach brytyjskiej metropolii depcze Amsterdam. W niektórych częściach tego holenderskiego miasta (np. Climate Street) odpady zbierane są przez śmieciarki napędzane prądem. Przystanki autobusowe, billboardy czy oświetlenie korzystają z energii słonecznej. Z kolei na dachach budynków znajdują się nowoczesne, energooszczędne systemy izolacyjne, które obniżają rachunki mieszkańcom i zarządcom nieruchomości.

Jeden z najbardziej inteligentnych systemów na świecie wprowadził Singapur. W celu promocji transportu publicznego władze wprowadziły Electronic Road Pricing - system, który oblicza wysokość opłaty za wjazd aut do centrum w zależności od poziomu natężenia ruchu. Tak więc im większy ruch, tym wyższa opłata.

San Francisco z kolei stawia na nowoczesny i energooszczędny transport miejski. Dachy wiat przystankowych mają panele fotowoltaiczne produkujące energię z promieni słonecznych. Tak pozyskana służy m.in. do podświetlania ekranu LED z rozkładem jazdy. Wyprodukowany w ciągu dnia prąd, który nie został zużyty, jest kierowany do sieci energetycznej.

Pionierem inteligentnych, hightechowych rozwiązań jest Tokio (w dużej mierze zawdzięcza to obecności innowacyjnych firm, takich jak: Panasonic, Sharp czy Mitsubishi). Na przedmieściach powstaje ekowioska, która ma być w całości samowystarczalna i nie powodować zanieczyszczeń dzięki odnawialnym źródłom energii. W domach zastosowano nawet systemy, które monitorują prognozę pogody i na tej podstawie wybierają najlepszą porę do zrobienia prania.

Unijne wsparcie

Przed polskimi miastami stoi ogromne wyzwanie polegające na doścignięciu przynajmniej europejskiej czołówki inteligentnych miast. Okazja ku temu będzie w okresie nowego programowania unijnego na lata 2014-2020. Co do zasady, Bruksela ma wspierać przede wszystkim innowacje i przedsiębiorczość. To oznacza, że mniej pieniędzy pójdzie w beton. Jak zauważają eksperci, w najbliższych wyborach samorządowych w 2014 roku mieszkańcy nie będą może aż tak rozliczać włodarzy z inteligentnych rozwiązań, które gmina wdraża bądź nie. Ale w ciągu kilku lat ten aspekt może się już okazać decydujący. Dlatego samorządowcy powinni na poważnie podejść do tematu smart cities i na bieżąco wyszukiwać możliwości sfinansowania takich przedsięwzięć.

Wdrażaniu idei smart city sprzyja Komisja Europejska, która w 2012 r. uruchomiła program Europejskie Partnerstwo Innowacyjne dla Inteligentnych Miast i Społeczności. Inicjatywa ma na celu ułatwić współpracę sektorów energetycznego, transportowego i informatycznego, a także umożliwić wdrożenie niewielkiej liczby projektów pokazowych na zasadach partnerskich z miastami. Z danych Ministerstwa Gospodarki wynika, że tylko w 2013 r. prezentacja nowoczesnych technologii miejskich pochłonie ze środków unijnych 365 mln euro.

Przyjazna "Kawka" i "Sowa"

Dla tych samorządów, które w byciu "smart" celują w ekologię, konkretne instrumenty finansowe przygotowało także Ministerstwo Środowiska. Od lutego tego roku gminy w ramach programu "Kawka" mogą starać się o dofinansowanie projektów, które przyczynią się do zmniejszenia zanieczyszczeń, np. polepszające organizację ruchu pojazdów (zielona fala, tworzenie stref z ograniczeniem lub zakazem ruchu pojazdów) czy budowa stacji zasilania w energię elektryczną miejskich środków transportu. Na realizację programu przeznaczono 800 mln zł.

Równolegle wprowadzony został program "Sowa", który wspiera realizację przedsięwzięć poprawiających efektywność energetyczną systemów oświetlenia ulicznego. Pieniądze pochodzące z dotacji (160 mln zł) lub pożyczek (196 mln zł) mogą być przeznaczone np. na modernizację oświetlenia czy montaż urządzeń do inteligentnego sterowania oświetleniem.

Debata na temat nowoczesnych rozwiązań

W związku z coraz większym zainteresowaniem samorządów możliwościami, jakie niesie z sobą koncepcja "smart city", redakcja Dziennika Gazety Prawnej wspólnie z partnerami: Orange Polska (główny partner merytoryczny), Kapsch Telematic Services oraz Nextira One Polska, zorganizowała 25 września konferencję pt. "Inteligentne miasta". W debacie na temat przyszłości polskich miast, rozwiązań dostępnych na rynku i szans na poprawę komfortu życia mieszkańców udział wzięli m.in. przedstawiciele Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, Ministerstwa Środowiska, firm oferujących inteligentne rozwiązania dla samorządów, niezależni eksperci, a także reprezentanci gmin i miast. Relację z debaty przedstawiamy na str. 2-3.

@RY1@i02/2013/195/i02.2013.195.214000100.802.jpg@RY2@

Przykładowe rozwiązania wdrażane przez inteligentne miasta

Tomasz Żółciak

tomasz.zolciak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.