Dziennik Gazeta Prawana logo

E-doręczenia muszą poczekać na zmiany w prawie

W debacie „Zmiany są tu. Tworzenie lepszych e-usług dla e-społeczeństwa”  wzięli udział Magdalena Borowik z Ministerswa Cyfryzacji, Przemysław Sypniewski, prezes Poczty Polskiej, i Krzysztof Dzięcioł, prezes Envelo, jednej ze spółek grupy kapitałowej Poczty Polskiej, jej cyfrowego ramienia
W debacie „Zmiany są tu. Tworzenie lepszych e-usług dla e-społeczeństwa” wzięli udział Magdalena Borowik z Ministerswa Cyfryzacji, Przemysław Sypniewski, prezes Poczty Polskiej, i Krzysztof Dzięcioł, prezes Envelo, jednej ze spółek grupy kapitałowej Poczty Polskiej, jej cyfrowego ramienianieznane / Fot. Mat. prasowe
18 czerwca 2018

Wprowadzenie rozwiązań cyfrowych w usługach pocztowych wymaga istotnych zmian polskiego prawa - to jeden z wniosków na konferencji IMPACT 2018

– Poczta Polska jest gotowa, żeby realizować projekt e-doręczeń, dlatego że już teraz realizujemy podobne usługi – tłumaczył prezes Przemysław Sypniewski. Jedną z nich jest neolist. To nic innego jak tradycyjny, drukowany list, który klient może wysłać prosto z ekranu komputera. Wystarczy wpisać treść, podać dane odbiorcy i nadawcy, a następnie opłacić. Drukiem, kopertowaniem i dostarczeniem przesyłki do odbiorcy zajmuje się już poczta. – Dzisiaj ta usługa jest komercyjnie dostępna, ale nie ma większej wagi prawnej – komentował Krzysztof Dzięcioł.

E-doręczenia natomiast mają zrewolucjonizować sposób komunikacji państwa z obywatelami i biznesem. Ministerstwo Cyfryzacji następująco reklamuje produkt: – „Pomyśl, jakby to było, gdybyś zamiast wizyty w urzędzie lub osobistego odbierania listu poleconego mógł załatwić tę samą sprawę jednym kliknięciem myszy, bez względu na miejsce twojego aktualnego pobytu?”. Usługa ma zatem umożliwić składanie i odbieranie szerokiej palety wniosków, doręczeń pomiędzy urzędami i obywatelami.

– Mamy do czynienia z pewnego rodzaju barierą, która wynika z tego, żeby obywatele mieli poczucie bezpieczeństwa, że przesyłka, którą dzisiaj tradycyjnie otrzymują, jest dostarczona przez podmiot działający na pewnym poziomie bezpieczeństwa i zaufania społecznego – mówił prezes Poczty Polskiej. – Dostajemy przesyłki np. z sądu, więc użytkownicy chcą mieć pewność, że ta przesyłka została dostarczona w takim czasie, w jakim jest to napisane. Poczta dzisiaj daje tę gwarancję, która jest na tyle istotna, że jeśli klient taką przesyłkę przedstawi i powie, że przyszła później, to jest to akceptowane przez sąd i to ma swoją wagę – dodał.

Sypniewski wskazywał na naturę prawną dostarczania przesyłek przez pocztę. – Fakt, że dzisiaj dostarczamy przesyłki w formie papierowej, wynika z tradycyjnego rozumienia zapisów ustawowych. My musimy doprowadzić do zmiany, żeby te same gwarancje bezpieczeństwa i ta sama pewność zostały przełożone na dostarczanie korespondencji drogą elektroniczną – powiedział. W przypadku e-doręczeń, jak stwierdził prezes, należałoby zmienić aż 100 aktów prawnych.

– Wiadomo, że nie powiemy jednego dnia, że przechodzimy na cyfrę, i to się stanie. Zakładamy taki scenariusz: Państwo przesyła wszystkie pliki w sposób elektroniczny do nas, jeśli klient zgodzi się na dostawę drogą elektroniczną, to taka usługa dojdzie do skutku. Jeśli nie, to wydrukujemy dokument i przekażemy tak, jak teraz – opowiadał Krzysztof Dzięcioł.

Prezes Poczty Polskiej zwrócił także uwagę na problem cyfrowego wykluczenia. – Nie możemy części obywateli pozbawić dostępu do usług dlatego, że nie nadążają za zmianami technologicznymi. Jeśli klienci chcą korzystać z usług cyfrowych, to mogą, jeśli nie, to muszą mieć możliwość korzystania z analogowych rozwiązań. W innych krajach tak to funkcjonuje. Musimy być elastyczni wobec obywateli. Papier z nami zostanie, w mniejszej skali, ale on zostanie, żeby dać poczucie bezpieczeństwa tym, którzy nie korzystają z komputerów – skwitował.

Tę tezę rozwinęła przedstawicielka Ministerstwa Cyfryzacji. – Dzięki technologii możemy zaspokajać coraz więcej potrzeb. W rzeczywistości analogowej usługa może realizować tylko jedną potrzebę, cyfrowość jest o wiele bardziej elastyczna i możemy dopasowywać produkt do klienta – mówiła Borowik. – Jeśli jednak ktoś czuje się bezpieczeniej z papierem, to naszą rolą jest to, żeby mu dostep do papieru zapewnić – podkreśliła. Ekspertka była również dopytywana o model współpracy przy wdrażaniu e-doręczeń. – Nie chciałabym, żeby państwo było odpowiedzialne za wszystko. Państwo to także biznes. My w modelu e-doręczeń widzimy szansę na implementację modelu mieszanego, czyli szeroką współpracę – mówiła.

Dyskutowano także o programie akceleracyjnym „GammaRebels powered by Poczta Polska”, który ma na celu wyłonienie podmiotów oferujących najbardziej innowacyjne rozwiązania z zakresu e-Government, uzupełniania podstawowej działalności Poczty Polskiej, narzędzi marketingowych, wsparcia logistycznego, optymalizacji pracy czy nawet małej elektromobilności dla pracowników Poczty Polskiej. – Osiem pomysłów jest wdrażanych, a niektóre już funkcjonują. My angażujemy się w formułę wspierania rozwoju. To się już dzieje, mamy nadzieję, że w kolejnej edycji będziemy mieć podobny poziom współpracy ze start-upami – mówił prezes Sypniewski.

ADP

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.