Wiedza dla wszystkich. Otwarte dane w natarciu
Coraz więcej samorządów, także polskich, wprowadza do sieci otwarte dane. To znaczy takie, które są dostępne dla każdego, i to w łatwo edytowalnej formie. Mogą z nich korzystać zarówno zwykli mieszkańcy, jak i przedsiębiorcy. Często ułatwiają one życie w metropolii, pozwalają wyszukiwać najlepsze połączenia komunikacyjne, dane o jakości środowiska czy pracy w lokalnych przedsiębiorstwa. Ale przekazywanie otwartych danych przez samorządy to jedna strona medalu. Druga to zbieranie wiedzy od tłumów. Na taki krok zdecydowała się m.in. stolica, uruchamiając aplikację 19115, dzięki której władze mogą szybko dowiedzieć się o problemach, a tym samym zareagować choćby w sprawie przepalonych latarń czy powstałych po zimie dziur w jezdniach. Tymczasem jeszcze dalej poszło amerykańskie Louisville, które rozdało mieszkańcom inhalatory i w ten sposób zebrało dane o miejscach, gdzie występuje największe zanieczyszczenie powietrza. ⒸⓅ C6
Z.J.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu