Dziennik Gazeta Prawana logo

COVID-19 wstrzymał lokalną demokrację

15 lutego 2021

Kiedy pandemia będzie już w odwrocie, trzeba będzie niemal jednocześnie zorganizować od kilkudziesięciu do nawet kilkuset zaległych wyborów lokalnych. – Niewykluczone, że w pewnym momencie wszystkich 49 delegatur Krajowego Biura Wyborczego (KBW) będzie zajętych ich organizacją – mówi nam urzędnik wyborczy.

To efekt przesunięcia wszelkich przedterminowych i uzupełniających elekcji samorządowych oraz referendów lokalnych w związku z epidemią. – Takie sytuacje miały miejsce w okresie marzec-kwiecień 2020 r. oraz od listopada 2020 r. do chwili obecnej. Organy zarządzające wybory i referenda stosują się w tym zakresie do zaleceń generalnego inspektora sanitarnego – podaje KBW.

Chodzi o wybory organizowane w trakcie kadencji. Powodem może być wygaszenie mandatu wójta, burmistrza czy prezydenta (tak jest np. w Rzeszowie, gdzie po 18 latach prezydent Tadeusz Ferenc złożył rezygnację) lub radnego. Jeśli takie elekcje czy plebiscyty nie są organizowane – a biorąc pod uwagę aktualną sytuację epidemiczną, wygląda na to, że tak może być co najmniej do wiosny – powstaje wyborcza „górka”, którą w którymś momencie trzeba będzie rozładować. © A2–3

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.