Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd

Są duże obawy o rzetelność statystyki publicznej za ten rok

Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Monika Derecka: Pomimo złych regulacji, które zostały wprowadzone, sytuację ratują kreatywność urzędników stanu cywilnego oraz dobra współpraca z placówkami medycznymi

Pod koniec roku alarmowali państwo o zagrożeniach związanych z wprowadzanymi na ostatnią chwilę nowymi wzorami kart urodzeń i zgonów. Z czym zetknęli się państwo na początku stycznia?

811fc601-f7cb-459d-8a01-1d4a07934b65-38098534.jpg
Monika Derecka, prezes Stowarzyszenia Urzędników Stanu Cywilnego RP Oddział w Lublinie, ekspert Ogólnopolskiego Porozumienia Organizacji Samorządowych

Zostaliśmy zaskoczeni informacją, że zmiany wchodzą od 1 stycznia. Pierwsze pismo w tej sprawie z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji dostaliśmy dopiero w drugiej połowie grudnia. Wprowadzono zupełnie inne rozwiązania niż te z projektu nowej ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych, nad którym pracowaliśmy dwa lata w poprzedniej kadencji Sejmu (ostatecznie ustawy nie uchwalono – red.). Elektroniczne karty urodzeń i zgonów miały być przesyłane bezpośrednio do Systemu Rejestrów Państwowych. Dziś mamy wprawdzie elektroniczne karty urodzenia i martwego urodzenia, ale są one przesyłane do urzędów stanu cywilnego z placówek medycznych przez ePUAP.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.