Polska ma być silna siłą regionów
Wspierając rynek pracy, mieszkalnictwo, transport zbiorowy i usługi w mniejszych ośrodkach, rząd chce zrealizować strategię równomiernego rozwoju Polski
W przedstawionej w zeszłym tygodniu Strategii rozwoju Polski do 2035 r. rząd zapowiada nacisk na policentryczny rozwój kraju. Chodzi o to, by aktywność gospodarcza rozłożona była nie tylko na stolicę i największe metropolie – tu dokument wymienia Kraków, Wrocław, Łódź, Poznań, Trójmiasto, Szczecin oraz Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolię – ale również mniejsze ośrodki. To kontynuacja wizji zapisanej w poprzednim dokumencie strategicznym autorstwa rządu Prawa i Sprawiedliwości. Przyjęta w 2017 r. Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju również wskazywała na konieczność zmniejszenia dysproporcji – dochodowych, infrastrukturalnych, społecznych – między regionami oraz między miastami różnej wielkości. Tak by – w przeciwieństwie np. do Francji, Węgier, Słowacji czy Rumunii – rozwój Polski nie koncentrował się jedynie w regionie stołecznym.
Wsparcie miast regionalnych i subregionalnych ma spowolnić proces migracji wewnętrznych, co jednak – w ocenie liberalnych komentatorów – wpłynie negatywnie na polską gospodarkę. – Duże miasta oferują szeroki rynek pracy, a im większy obszar, tym lepsze dopasowanie pracowników i tym wyższe zarobki. Hamowanie tych procesów przez interwencję państwa prowadzi w istocie do spowolnienia poprawy poziomu życia całego kraju – ocenia Marcin Zieliński, główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.