Kij zamiast marchewki. Przychodnie protestują przeciwko nowym zasadom
Zaproponowany przez NFZ sposób rozliczania podstawowej opieki zdrowotnej ma premiować lepsze wyniki. Zdaniem świadczeniodawców projekt idzie jednak w przeciwnym kierunku: przewiduje obniżanie finansowania za niespełnienie odgórnie ustalonych progów, nawet gdy wynik nie zależy od personelu medycznego.
Narodowy Fundusz Zdrowia proponuje rewolucję w rozliczaniu świadczeń, uzależniając wysokość podstawowego źródła utrzymania placówek, czyli stawki kapitacyjnej, od osiąganych wskaźników jakości opieki. W praktyce oznacza to, że placówki, które nie osiągną arbitralnie wyznaczonych progów, otrzymają współczynniki redukujące finansowanie – na przykład na poziomie 0,95 czy nawet 0,90 bazowej kwoty. Pod lupę kontrolerów Funduszu trafić ma szereg obszarów działalności przychodni. Ocenie podlegać będzie m.in. zgłaszalność pacjentów zapisanych na listy POZ do programów profilaktycznych wczesnego wykrywania nowotworów: raka piersi, raka szyjki macicy oraz raka jelita grubego. Weryfikowana będzie również struktura udzielanych świadczeń, w tym rygorystycznie określony udział teleporad oraz wizyt domowych w ogólnej liczbie porad zrealizowanych przez dany podmiot.
Skorzystaj z PROMOCJI -50%
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI -50%
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.