W samorządowej polityce niezależność to przeżytek
SYSTEM LICZENIA GŁOSÓW sprawia, że inicjatywy obywatelskie nie mają szans w starciu z ugrupowaniami. Aby mieć wpływ na lokalną politykę, trzeba wpisać się na listę partyjną
Niezależne komitety wyborcze przegrywają walkę z partiami politycznymi. W każdych kolejnych wyborach jest ich coraz mniej. W 2002 r. PKW zarejestrowała ich 26 tys., w tym tylko 12 tys. po zmianie ordynacji wyborczej w 2002 r. Samorządowcy przekonali się, że komitety niezależne od najsilniejszych ugrupowań politycznych nie są w stanie odgrywać poważnej roli w lokalnej polityce. System liczenia głosów metodą d’Hondta, który promuje duże komitety, spowodował, że niezależni kandydaci dołączają do partii politycznych.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.