Władze Gdyni apelują: Litości, nie głosujcie tuż za płotem
4 lipca, czyli termin drugiej tury wyborów prezydenckich, to ostatni dzień festiwalu Open’er. Do Gdyni przyjedzie 60 tysięcy fanów. Gdyby tylko część z nich chciała zagłosować w pobliżu miasteczka festiwalowego na lotnisku Babie Doły, okoliczne komisje wyborcze będą miały problem. Najbliższe lokale - w przedszkolu w Babich Dołach czy w GOK-u w Pierwoszynie - mają na listach nie więcej niż 2 tysiące osób.
- Sytuacja będzie nieprzewidywalna, możemy potrzebować dziesięć razy tyle kart do głosowania. A specyfika tych ludzi może stwarzać dodatkowy problem - mówi Jacek Kierzka, przewodniczący OKW w Pierwoszynie.
- Namawiamy, głosujcie wszędzie, tylko nie za płotem lotniska. Jeśli nie we własnym interesie, to z litości dla członków komisji, którzy tego nie przeżyją - apeluje Joanna Frajter, rzecznik prasowy urzędu miasta.
Gdynia zainwestuje w informację. Specjalne tablice mają odsyłać do komisji w innych dzielnicach, także tych atrakcyjnych turystycznie. Wszystkie lokale mają być dodatkowo oznaczone.
@RY1@i02/2010/111/i02.2010.111.000.008b.001.jpg@RY2@
Fot. Marcin Kaliński
mm
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu