Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Ambasadorzy województw: nowa idea MSZ

29 czerwca 2018

Resort chce mieć przedstawicieli przy marszałkach, żeby ich wspomagać w kontaktach międzynarodowych

Najnowszy pomysł Ministerstwa Spraw Zagranicznych zakłada wprowadzenie do urzędów marszałkowskich doradców dyplomatycznych. Mieliby zostać nimi specjalnie oddelegowani do tego celu pracownicy resortu - wynika z ustaleń DGP. - W dyskusjach pojawiają się różne szczegółowe pomysły. Także ten dotyczący doradców dyplomatycznych - potwierdza biuro prasowe resortu. Urzędnicy zaznaczają jednak, że propozycje nie przybrały jeszcze konkretnego kształtu i wymagają debaty.

Jakie byłoby zadanie rządowych delegatów w województwach? Pomagaliby marszałkom w nawiązywaniu kontaktów zagranicznych (np. z organizacjami międzynarodowymi) oraz w organizowaniu międzynarodowych misji gospodarczych złożonych z przedstawicieli lokalnych władz i przedsiębiorców.

Oficjalnie samorządy o pomyśle MSZ wypowiadają się dyplomatycznie. - Z jednoznacznymi ocenami musimy poczekać, aż pojawią się szczegółowe rozwiązania. Nasuwa się bowiem pytanie, kto miałby tych doradców finansować i na czym to doradztwo miałoby dokładnie polegać. Regiony może nie do końca potrafią wykorzystać swój potencjał w dziedzinie polityki zagranicznej, ale z drugiej strony nie dostarczają rządowi w tej mierze szczególnych problemów - mówi marszałek woj. małopolskiego Marek Sowa.

W ostrzejszym tonie samorządowcy wypowiadają się prywatnie. - To może się skończyć ograniczaniem samodzielności marszałków i naciskami - uważa jeden z naszych rozmówców, zastrzegając anonimowość.

Formalnie Ministerstwo Spraw Zagranicznych deklaruje, że dąży do poprawienia współpracy z samorządami. Rzeczywiście, lista zażaleń, jakie ci drudzy mają wobec rządu, jest długa. Można się było o tym przekonać podczas pierwszego od kilku lat posiedzenia rządowo-samorządowego zespołu ds. europejskich, które odbyło się pod koniec sierpnia. Przedstawiciele lokalnych władz zarzucili rządowi, że pozostawił ich samym sobie, jeżeli chodzi o reprezentację w Komitecie Regionów (organ doradczy przy Radzie UE i Komisji Europejskiej), a także że niedostateczne wspiera samorządy w pracach Rady Europy. Do tego MSZ miałoby blokować inicjatywy współpracy transgranicznej między samorządami polskimi i niemieckimi. Resort odpiera te zarzuty, argumentując m.in. że tylko na "wzmocnienie wymiaru obywatelskiego i samorządowego polityki zagranicznej" wydał w tym roku 8 mln zł.

Inna sprawa, że samorządy same mają sporo do nadrobienia w kwestii współpracy transgranicznej. Jak pisaliśmy w maju tego roku, począwszy od 2007 r., nasze miasta i gminy nie wydały nawet połowy z ponad 0,5 mld euro, jakie Bruksela zarezerwowała dla nich na międzynarodowe projekty realizowane we współpracy z innymi samorządami UE. W dodatku kilkanaście dni temu Sejmik Województwa Śląskiego podjął decyzję o wystąpieniu ze Zgromadzenia Regionów Europy. Powód? Oszczędności - 150 tys. zł rocznie na składkach na zgromadzenie. Ciekawe, czy urzędnicy wyliczyli, ile miesięcznie będzie ich kosztowała marginalizacja regionu na arenie europejskiej.

Tomasz Żółciak

tomasz.zolciak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.