Dziennik Gazeta Prawana logo

Zawiłe przepisy szkodzą markom

3 lipca 2018

Rozmowa z Bożeną Pietras-Goc, kierownikiem Centrum Marki Lokalnej

Wartość marki "Polska" w ostatnim czasie dynamicznie rośnie. Weszliśmy już do czołowej dwudziestki globalnych marek narodowych. Promocjami swoich marek zajmują się również samorządy. Jak powinna wyglądać ich współpraca z innymi partnerami?

Wykreowanie i promocja marki nie są możliwe bez udziału różnych podmiotów działających na danym terenie. Ogromną rolę mogą odegrać tu samorządy, posiadające zaplecze organizacyjne, a także środki finansowe. Z doświadczenia jednak wiem, że podchodzą one różnie do tego zagadnienia. Niezwykle istotne jest, by samorządy nie traktowały organizacji gospodarczych i społecznych w sposób konkurencyjny, lecz patrzyły na nie jak na partnerów.

Nasza fundacja współpracuje np. z samorządem regionalnym. Wspólnie ze Stowarzyszeniem Gościniec 4 Żywiołów oraz Stowarzyszeniem Korona Północnego Krakowa zorganizowaliśmy przedsięwzięcie Produkt Lokalny Małopolska, które ma na celu zwiększenie produkcji i sprzedaży produktów lokalnych z niewielkich gospodarstw. W tej sprawie prawdopodobnie jeszcze jesienią podpiszemy porozumienie z marszałkiem województwa, umożliwiające nam skuteczniejszą współpracę i koordynację działań, szczególnie na tych obszarach, na których samorządy nie mogą działać bezpośrednio, np. przy pozyskiwaniu środków niedostępnych dla podmiotów publicznych.

Promowanie marki lokalnej może przynieść samorządom wiele profitów, nie tylko wizerunkowych.

Korzyści wizerunkowe są niezmiernie istotne. Dzięki działaniom promocyjnym marka jest utożsamiana z konkretnym terenem, np. wielu osobom zupa chrzanowa kojarzy się z Lanckoroną. Marki lokalne i organizowane w związku z nimi wydarzenia mogą przyciągnąć turystów oraz pomóc w zachowaniu dziedzictwa kulturowego danego regionu. Należy jednak pamiętać, że marka jedynie wtedy okaże się sukcesem, jeżeli od poziomu marketingowego, czyli eventów, kiermaszy, przejdzie się do biznesu, czyli faktycznej obecności na rynku. To właśnie dzięki takim działaniom znane są w całym kraju małopolskie kiełbasa lisiecka oraz soki Maurera. Włodarze muszą zdawać sobie sprawę, że szczególnie na terenach wiejskich takie produkty mają dużą przyszłość.

Trzeba też pamiętać, że tworzenie lokalnych produktów to również walka z bezrobociem. Tym bardziej że sytuacja na rynku pracy w dużych miastach nie zachęca ludzi z małych miejscowości do wyjazdu. Produkty lokalne są więc szansą dla osób, które chcą zostać na miejscu, zachować lokalną tradycję, a nie budować duże przedsiębiorstwa. Może to być również interesująca alternatywa dla młodych ludzi, którzy po studiach planują powrót do rodzinnych miasteczek i wsi. Coraz częściej spotykam się z zakładaniem małych firm rodzinnych opartych na wyrobach lokalnych. Rodzice i dziadkowie tworzą je, by ich wnuki i dzieci miały dokąd wracać.

Sprzedaż produktów lokalnych wciąż rośnie, a one same są wizytówką regionu, z którego pochodzą. Czyli inwestowanie w nie ma przyszłość?

Oczywiście. Niestety, przepisy dotyczące sprzedaży produktów lokalnych są zawiłe i niejasne, a te dotyczące kontroli sanitarnej czy weterynaryjnej niedostosowane do lokalnych wytwórców. Mali producenci skarżą się, że obowiązujące regulacje często uniemożliwiają im sprzedaż wyrobów.

W przepisach nie ma nawet jednolitej definicji produktu lokalnego. Widzę tu dużą rolę samorządów, które powinny lobbować, by zmienić te regulacje.

Dlatego przygotowaliśmy postulaty dotyczące zmian w obowiązującym prawie. Przedstawiliśmy je jednemu z wicemarszałków województwa, który chce zaangażować się w dalsze prace. Proponujemy np. umożliwienie rolnikom sprzedaży przetworów domowych wyprodukowanych z własnych produktów w niewielkich ilościach, a także zmiany w przepisach sanitarnych i weterynaryjnych. Niewątpliwie takie rozwiązania przyniosłyby rozwój rynku produktów lokalnych, a w konsekwencji - ogromne korzyści dla samorządów.

@RY1@i02/2012/172/i02.2012.172.08800020a.802.jpg@RY2@

Bożena Pietras-Goc kierownik Centrum Marki Lokalnej Fundacji Partnerstwo dla Środowiska

Rozmawiała Elżbieta Pawluk vel Kiryczuk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.