Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd

Samorządowa dziura zębów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

80 proc. dzieci ma próchnicę. Gminy próbują ratować sytuację na własną rękę. Alarmują: bez pieniędzy z rządu przegramy z bakteriami

Toruń chce lakować zęby nastolatkom. Skawina zrobi im przeglądy, a Wałbrzych zaprosi dentystów do szkół. Myślenice poszły na całego - leczą dziecięce zęby w szkołach kompleksowo od 4 lat. To niektóre z propozycji samorządów dotyczących walki z próchnicą. Problem jest poważny: czworo na pięcioro najmłodszych ma już dziurawe zęby.

Pomysł w Myślenicach (woj. małopolskie) był bardzo prosty - połączyć dwie rzeczy: to, że w szkole zgromadzone są wszystkie dzieci z powiatu, oraz fakt, iż NFZ finansuje większość zabiegów dentystycznych dla najmłodszych. Włodarze zdecydowali się wprowadzić do podstawówek gabinety dentystyczne, postarali się o kontrakty z NFZ oraz dodali z własnego budżetu pieniądze na dodatkowe zabiegi. Dzieciom z mniejszych szkół i ze wsi zorganizowano transport na badania.

- Dzięki temu mieliśmy pewność, że wszystkie dzieci zostaną przebadane, a te, u których będzie to niezbędne - wyleczone - mówi inicjatorka akcji Małgorzata Bajer, kierownik wydziału promocji i ochrony zdrowia w starostwie powiatowym. Efekt? Wszyscy uczniowie w ciągu roku mają przegląd nawet trzy razy. W ubiegłym zalakowano 7 tys. zębów (w powiecie jest 1,7 tys. dzieci w podstawówkach).

Efekty już widać. W 2011 r. 12-letnie dziecko z terenu powiatu myślenickiego miało ponad 7 zębów z próchnicą, natomiast w 2014 r. wskaźnik ten został obniżony do 4 zębów z próchnicą i zbliża się do rekomendowanych przez WHO.

Jak to się udało? W starostwie odpowiadają nam, że wszystko jest kwestią priorytetów, a rada powiatu zdecydowała, by zająć się jednym problemem, ale za to dobrze. Na rzecz zębów zrezygnowała z kilku innych programów profilaktycznych, związanych np. z otyłością i wadami postawy. W 2008 r. urzędnicy sięgnęli też po środki z funduszy norweskich, dzięki którym przygotowali w szkołach gabinety oraz je wyposażyli. Był to wydatek rzędu pół miliona złotych. Obecnie na program powiat wydaje 100 tys. zł.

Gabinety dentystyczne wrócą do szkół także w Wałbrzychu. Miasto na razie chce wyposażyć pięć placówek (będą działać od września), a w przyszłym roku kolejnych pięć. Przyjęty tam program profilaktyczny uzyskał już pozytywną rekomendację Agencji Oceny Technologii Medycznych.

W Skawinie (woj. małopolskie) od maja do szkól będą przychodzić dentyści - przejrzą zęby u 2,5 tys. dzieci od I do VI klasy. Rodzice otrzymają informacje o tym, czy są jakieś ubytki. - I to już zależy od opiekunów, czy pójdą do dentysty z dzieckiem. Ale mamy nadzieję, że konkretna informacja o kłopotach z zębami ich zmobilizuje - tłumaczy Marek Marzec, kierownik wydziału edukacji, zdrowia i kultury. Radni przeznaczą na to 50 tys. zł. W Toruniu przekażą 150 tys. zł na lakowanie zębów 8-, 11-, 14- i 17-latków. Pilotaż rusza we wrześniu.

Urzędnicy zauważają jednak, że bez rządowej pomocy będą na straconej pozycji. Szkolne gabinety muszą np. konkurować o kontrakty z prywatnymi placówkami. W tym roku w powiecie myślenickim kontrakt straciły dwie szkoły. Dostał go ktoś "na mieście".

O wsparcie opieki stomatologicznej w szkołach od lat apelują posłowie z sejmowej komisji zdrowia. Zdaniem Joanny Muchy (PO) rozwiązaniem problemów byłoby wydzielenie stomatologii szkolnej z całej puli pieniędzy przeznaczonych na stomatologię. Jeszcze inny pomysł ma Tomasz Latos (PiS). - Receptą byłby dentobus kursujący po Polsce. Coś na wzór mammobusów do badania piersi - przekonywał podczas posiedzenia komisji.

Choć powrót dentystów do szkół w exposé obiecywała premier Ewa Kopacz, nic tego nie zapowiada. Jak przyznaje Zygmunt Nowaczyk, wiceprezydent Wałbrzycha, kiedy urzędnicy przesłali projekt swojego programu jako przykład dobrej praktyki do Ministerstwa Zdrowia, usłyszeli, że na razie nie jest planowana reorganizacja opieki dentystycznej nad dziećmi.

Tymczasem sytuacja jest o tyle dramatyczna, że dostęp do publicznych stomatologów jest ograniczony. Z badań, które przeprowadziła prof. Dorota Olczak-Kowalczyk, konsultant krajowy w dziedzinie stomatologii dziecięcej, wynika, że w 11 przeanalizowanych województwach aż 51 powiatów (niemal 20 proc. wszystkich) pozostaje wciąż bez umowy na realizację świadczeń ogólnostomatologicznych dla dzieci i młodzieży do 18. roku życia. Nie dość tego - w tym roku zmniejszono pulę pieniędzy przeznaczoną na leczenie zębów - i dorosłych, i dzieci. W 2014 r. było to 1,8 mld zł. W tym roku - 1,75 mld zł. A zakres świadczeń i tak był mocno ograniczony.

Co można wyleczyć u państwowego stomatologa

Za terapię w prywatnych gabinetach trzeba słono zapłacić - stawki za leczenie próchnicy i wypełnianie zęba u dziecka zaczynają się od 100 zł. Dużą część usług można jednak wykonać w gabinetach w ramach kontraktów, które te podpisują z NFZ. Fundusz finansuje między innymi plombowanie zębów mlecznych i te zabiegi, które wpływają na poprawny rozwój uzębienia u dzieci. W ramach ubezpieczenia państwowego można wykonać operacyjne odsłonięcie zatrzymanego zęba, usunięcie wierzchołków korzeni zębów przednich i usunięcie zawiązków zębów ze względów ortodontycznych.

NFZ pokrywa także koszty zabezpieczania szóstek lakiem (do 8. roku życia, minister zdrowia niedawno podniósł tę granicę wieku, wcześniej można było to robić rok krócej). Bezpłatne dla pacjenta może być także lakierowanie wszystkich zębów stałych do 18. roku życia.

Dla dzieci do 12. roku życia bezpłatne będzie leczenie wad zgryzu ruchomym aparatem ortodontycznym, rok dłużej natomiast przysługuje im opieka retencyjna (ma na celu stabilizację uzębienia). W tym czasie można zrobić raz zdjęcie rentgenowskie całej jamy ustnej, naprawić lub wymienić aparat, poddać się korekcyjnemu szlifowaniu zębów.

KLR, WIT

@RY1@i02/2015/113/i02.2015.113.00000040a.803.jpg@RY2@

Częstotliwość wizyt u dentysty

Klara Klinger

Anna Wittenberg

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.