Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd

Brak lekarzy problemem powiatów

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Południowa Polska najzdrowsza - tak wynika z kolejnej edycji naszego rankingu

Zapytaliśmy samorządy, jak sobie radzą z ochroną zdrowia w swoich regionach. Aby to sprawdzić, przyjrzeliśmy się kilku aspektom. Spytaliśmy m.in. o liczbę szpitali, poradni specjalistycznych, ich kondycję finansową, a także podpisane kontrakty z NFZ oraz wydatki samych samorządów na promocję zdrowia. Sprawdziliśmy, jak to się przekłada na szybki dostęp do leczenia. W końcu przyjrzeliśmy się, jak wygląda stan zdrowia mieszkańców: jak długo żyją i na co najczęściej umierają.

Po raz kolejny w konkursie na najzdrowszy samorząd wygrały powiaty małopolskie. Na pierwszym miejscu uplasował się powiat nowosądecki, na drugim gorlicki. W pierwszej trójce znalazł się po raz trzeci powiat tatrzański. Tu ewidentnie żyje się najlepiej.

Wśród miast najlepszy wynik otrzymał Kraków. Kolejne miejsca na podium należą do Rzeszowa i Lublina, czyli Polski wschodniej.

Jest na co czekać

Jak co roku największym problemem - który widać w wynikach rankingu - jest czas oczekiwania pacjentów na wizyty lekarskie i zabiegi. Wiele powiatów w ogóle tego nie kontroluje. W tych, które to robią, średni czas, jaki trzeba spędzić w kolejce np. na usunięcie zaćmy, to ponad 400 dni, a na wszczepienie endoprotezy w niektórych powiatach to nawet... 3240 dni, czyli dziewięć lat. To pierwsza zła informacja. Druga jest taka, że w porównaniu do ubiegłorocznego zestawienia czas na wykonanie tego drugiego zabiegu wydłużył się średnio o 400 dni. Dobra wiadomość: na mapie powiatów są wciąż jednak miejsca, gdzie na zabiegi deficytowe czeka się krócej niż rok.

Skrócił się za to czas oczekiwania na miejsce w zakładach opiekuńczo-leczniczych (ZOL): są powiaty, w których wynosi on dwa - trzy miesiące, najczęściej jednak około roku. Najdłuższy termin w kolejce na przyjęcie do ZOL to 547 dni, podczas gdy rekord w zeszłorocznym rankingu wynosił... dziewięć lat. Sytuacja poprawiła się m.in. dzięki samorządowym inwestycjom w tym zakresie. Z opublikowanego w marcu raportu Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2015 r. (najświeższe dane) powiaty wydały na ZOL-e ponad 4,8 mln zł (wobec 1,9 mln zł rok wcześniej). Wydatki na zakłady opiekuńczo-lecznicze, i to znacznie, zwiększyły też powiaty - z 14,3 mln zł w 2014 r. do 26 mln zł rok później. W przypadku obydwu tych typów samorządów dynamicznie rosły też wydatki na szpitale (w sumie wydały na ten cel 606 mln zł).

Długie powiatowe życie

Niezależnie od dostępu do leczenia czy wyposażenia szpitali długość życia ewidentnie jest najdłuższa na terenie Małopolski. W powiatach, które osiągają najlepsze wskaźniki pod tym względem, mężczyźni dożywają średnio ponad 75 lat. Tymczasem w niektórych regionach wiek ten jest nawet o pięć lat krótszy. Tam, gdzie panowie żyją długo, tam również kobiety mogą pochwalić się długowiecznością - najdłużej żyją w okolicach Przemyśla (86 lat), w powiatach, które w naszym rankingu okazały się najlepsze - około 83 lat.

Brak lekarzy

Powiaty, które wygrały, najczęściej mogą pochwalić się całkiem dobrym zapleczem medycznym. Inwestują w modernizację swoich placówek, a nawet udaje im się zamykać budżety szpitali z dodatnim wynikiem finansowym. Jednak wszyscy jednym głosem mówią o głównym problemie, z którym się borykają. To brak lekarzy. Okazuje się, że jest to większy problem, niż nawet kolejki do świadczeń.

Przedstawiciele powiatu gorlickiego, który zajął drugie miejsce w naszym rankingu, podkreślają, że z brakami w kadrze próbują walczyć na różne sposoby. Między innymi wprowadzając zachęty finansowe, które mają skusić młodych lekarzy do odbywania stażu i podjęcia pracy w szpitalu należącym do samorządu.

Miasta i powiaty wskazują również na inne aspekty działań w zakresie ochrony zdrowia. W Tatrach szczególnym problemem jest obłożenie oddziału ratunkowego. Zimą średnio dziennie trafia tam 90 pacjentów, wówczas trudno - jak przyznaje wicestarosta powiatu tatrzańskiego - sprostać natychmiastowym oczekiwaniom poszkodowanych. Nie jest to możliwe, mimo że w sezonie narciarskim pacjentów obsługuje podwójna obsada personelu medycznego, w tym lekarzy specjalistów.

Podobnie jest w powiecie nowosądeckim. Jak mówi jego starosta, szpital należący do samorządu znajduje się w miejscowości uzdrowiskowej, więc z jej usług korzysta w sezonie letnim i zimowym kilkaset tysięcy osób więcej.

Wyzwania na kolejny rok

Samorządy, które biorą udział w naszym rankingu, nie ukrywają, że nadchodzące wyzwania w zakresie ochrony zdrowia budzą ich obawy. Chodzi m.in. o planowane uruchomienie sieci szpitali (ma ruszyć 1 października). Natomiast eksperci wskazują na konieczność zmiany priorytetów w ich działaniu. - Największe wzywanie to samorządowe programy profilaktyczne. Teraz większość lokalnych i regionalnych wydatków na zdrowie trafia na inwestycje, a zaledwie 2 proc. na profilaktykę - zwraca uwagę Marek Wójcik, ekspert Związku Miast Polskich.

Jego zdaniem te proporcje powinny się stopniowo zmieniać. Przed samorządami stoją też ważne zadania związane z dostosowywaniem podległych im szpitali do wymaganych przepisami standardów technicznych i sanitarnych. - Ale ważne są też dostosowania w szerszym kontekście, cywilizacyjnym. Musimy tak modernizować i budować placówki, żeby w swojej strukturze sprostały nieuniknionym zmianom demograficznym wynikającym chociażby ze starzenia się społeczeństwa - podkreśla Marek Wójcik. Jego zdaniem lokalne władze powinny rozwijać partnerstwo z organizacjami pozarządowymi, placówkami medycznymi i wchodzić w kooperację z innymi samorządami.

@RY1@i02/2017/048/i02.2017.048.213000100.801.jpg@RY2@

Finanse zdrowotne regionów

Klara Klinger

Aleksandra Kurowska

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.