Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd

Skok na samorządowe tereny? Gminy mogą postawić weto, ale z argumentami

Skok na samorządowe tereny? Gminy mogą postawić weto, ale z argumentami
fot. Narin Nonthamand_Shutterstock
3 września 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz poinformował, że w jego mieście został już złożony pierwszy wniosek w trybie spec ustawy mieszkaniowej. Inwestor, którym ma być SKOK, chce zbudować blok na 100 mieszkań w miejscu, gdzie obecnie znajdują się tereny zielone i specjalistyczna przychodnia. Czy mu się uda? Nie jest to przesądzone, bo w tej walce obie strony mają argumenty. Za deweloperem stoi ustawa o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących (Dz.U. z 2018 r. poz. 1496). Jeśli spełni jej wymagania i przedstawi komplet dokumentów, to teoretycznie powinien móc budować na upatrzonej działce. Bo nawet jeśli radni wniosek odrzucą, to od ich decyzji może się odwołać do wojewody albo zaskarżyć uchwałę do sądu.

Jednak samorządy wcale nie stoją na przegranej pozycji. Mogą się bronić przed wymuszeniem zagospodarowania terenu wbrew swojej woli. Przedstawiamy trzy sposoby postępowania:

1 Zmodyfikowanie ustawowych standardów lokalizacji i realizacji inwestycji mieszkaniowych przez przyjęcie własnych, lokalnych. Zgodnie z nowym prawem standardy ustawowe mają określać m.in. dostęp do drogi publicznej czy sieci wodociągowej. Konkretnie zapisano np., w jakiej odległości od nowego bloku musi się znajdować przystanek autobusowy czy szkoła. Gmina może te wytyczne zmienić, ale nie więcej niż o 50 proc. wszystkich wskazanych wartości.

2 Zmiana studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Wariant bardziej pracochłonny i wymagający więcej czasu. Gmina powinna bowiem myśleć nie tylko o zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli, lecz także zadbać o ład przestrzenny, a więc np. dostęp do terenów zielonych, szkół, przedszkoli, dróg.

3 Weryfikacja przedłożonej przez inwestora koncepcji urbanistyczno -architektonicznej. Musi ona uzasadniać rozwiązania funkcjonalno-przestrzenne inwestycji, z uwzględnieniem charakteru miejscowości i okolicy. Inwestor dołącza do niej także wizualizację proponowanej zabudowy i zagospodarowania terenu. A ta musi być tak przygotowana, by zawarte w niej rozwiązania były zrozumiałe także dla osób bez specjalistycznej wiedzy budowlanej.

A więc gminy chcące prowadzić racjonalną politykę przestrzenną mogą się spierać z inwestorami o realizację konkretnego przedsięwzięcia. Za jakiś czas okaże się, kto gdzie wygrał i co o tym przesądziło. © C2

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.