NIK: Gminy nie najlepiej radzą sobie z inicjatywami lokalnymi
Ma pobudzać aktywność społeczną mieszkańców, tymczasem z inicjatywą lokalną problem jest już na poziomie gmin. W części z nich brakuje odpowiednich przepisów – wynika z kontroli Najwyższej Izby Kontroli.
20 proc. zbadanych przez NIK gmin nie określiło w formie uchwały trybu ani szczegółowych kryteriów oceny wniosków. Mieszkańcy nie wiedzieli więc, co będzie podstawą oceny składanych przez nich propozycji. To niejedyne błędy w sprawdzonych przez izbę samorządach.
Z badania wynika na przykład, że inicjatywę – której podstawową zasadą jest zaangażowanie mieszkańców w realizację zgłoszonego zadania – mylono z innymi formami: budżetem obywatelskim i funduszem sołeckim. Część zarządzeń wójtów zawierała regulacje niezgodne z przepisami ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 688). W 30 proc. gmin – w wewnętrznych przepisach – nie określono, kto za inicjatywę lokalną odpowiada. Jedynie w dwóch – w Warszawie i Legionowie – powołano osobne komórki, które odpowiadają za bezpośredni kontakt z mieszkańcami i organizacjami pozarządowymi, w tym koordynatorów i zespoły zajmujące się tematyką inicjatywy lokalnej. W Ostrowie Wielkopolskim – jak podaje NIK – informacje o inicjatywie były dostępne na stronie internetowej urzędu i w specjalnej broszurze. Miasto promowało ją także w lokalnej telewizji. To jeden z niewielu dobrych przykładów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.