Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Prezes nie może stawiać warunków udostępnienia dokumentacji

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Orzeczenie

Teoretycznie nie można blokować mieszkańcom dostępu do dokumentacji wewnętrznej spółdzielni. Ale nie jest łatwo pociągnąć władze spółdzielni do odpowiedzialności za opieszałość.

Przekonał się o tym jeden z członków spółdzielni mieszkaniowej Nowy Bieżanów w Krakowie. Domagał się od prezesa dokumentów - uchwał zarządu. Bezskutecznie. Po sprawiedliwość poszedł do sądu i wygrał. W kwietniu tego roku prezes został skazany przez Sąd Rejonowy dla Krakowa-Podgórza za nieudostępnienie dokumentacji, a więc za wykroczenie z art. 273 pkt 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1222).

Wyrok zapadł, ale sąd odstąpił od wymierzenia prezesowi kary. Mimo tego obrońca wniósł apelację, zarzucając orzeczeniu naruszenie prawa procesowego i materialnego. Domagał się uniewinnienia prezesa. Bez powodzenia: Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał w mocy wyrok I instancji. Zwrócił uwagę, że prezes rzeczywiście w sposób zawiniony przez siebie nie udostępnił spółdzielcy dokumentów. Zatem zarzut błędów w ustaleniach faktycznych sądu jest chybiony. Obwiniony udostępnił żądane uchwały: w wyznaczonym terminie położone zostały w pomieszczeniu spółdzielni na stole, a spółdzielca je przeglądał - w mało komfortowych warunkach, w towarzystwie prezesa i dwóch pracowników spółdzielni. Przy tym na stole położył telefon komórkowy i laptop i mimo żądania prezesa nie chciał tych urządzeń schować. Prezes zabrał więc dokumenty.

Sąd podkreślił, że prezes spółdzielni nie może zabronić mieszkańcowi posiadania telefonu komórkowego i laptopa podczas zapoznawania się z dokumentami. Zdaniem sądu w obecnych czasach telefon komórkowy czy laptop są traktowane jako przedmioty codziennego użytku. "Korzystanie z nich jest prawem obywatelskim, a ograniczenie korzystania z niego może nastąpić tylko w uzasadnionych przypadkach i w prawem przewidzianej formie. Oczywiste jest także, że prezes spółdzielni nie posiada aż takich daleko idących uprawnień, aby ad hoc mógł tworzyć zakaz i ograniczać możliwości posiadania telefonu komórkowego czy laptopa" - przekonywał sąd. Zwrócił też uwagę, że ograniczenie z korzystania z nich nawet w sądach czy urzędach musi mieć oparcie w konkretnej regulacji prawnej.

Zatem argument obrońcy prezesa, że mieszkaniec mógł się zapoznać z dokumentami, a tylko z przyczyn leżących po jego stronie do tego nie doszło, nie był więc trafny. Obiektywnie oceniając, prawo dostępu zainteresowanego do tych dokumentów zostało więc ograniczone - przyznał sąd.

Korzystanie z laptopa i komórki to prawo obywatelskie - uznał sąd

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie z 9 października 2013 r., sygn. akt IV IKa 280/13.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.