Dziennik Gazeta Prawana logo

Posłowie biją się w pierś za fotoradary

16 października 2013

Firmy posiadające auta służbowe nie muszą prowadzić ewidencji ich wykorzystania. Płacą za to grzywny, jeśli nie wiadomo, który z pracowników popełnił wykroczenie. Teraz ma się to zmienić

Obowiązek prowadzenia rejestrów dotyczących kierowców mają firmy przewozowe realizujące kursy ciężarówkami. W pozostałych przypadkach ustawodawca pozostawił dowolność decydowania w tym zakresie. W części firm samochody są przypisane pracownikom na stałe, w innych prowadzone są książki, w których odnotowuje się, kto i kiedy korzystał z jakiego pojazdu. W takich przypadkach jeśli którymś z aut zostało popełnione wykroczenie (np. zarejestrowane przez fotoradar), firma na wezwanie odpowiedniego organu (straży gminnej/miejskiej czy Inspekcji Transportu Drogowego) ma wskazać, kto w danym czasie kierował autem. Gorzej, gdy przedsiębiorstwo jest małe, samochodów kilka, pracownicy korzystają z nich dowolnie i nikt nie prowadzi żadnej ewidencji. Wówczas posiadacz samochodów ma ogromny problem, zwłaszcza że pismo może otrzymać nawet 180 dni od zdarzenia, a do korespondencji nie jest dołączone zdjęcie.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.