Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Oceniając winę lekarza, sąd musi zbadać błędy w sztuce

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Orzeczenie

Sprzeczne wewnętrznie uzasadnienie sądu nie może utrzymać się w obrocie prawnym - orzekł Sąd Najwyższy.

Kierownik kliniki będący jednocześnie lekarzem anestezjologiem został oskarżony o błąd medyczny w trakcie przyjmowania porodu. W efekcie kobieta nie będzie mogła mieć więcej dzieci. Po porodzie stan zdrowia pacjentki gwałtownie się pogorszył w wyniku krwotoku niezdiagnozowanego przez ginekologa położnika. Lekarz zbyt późno zadecydował o przewiezieniu kobiety do szpitala dysponującego większymi możliwościami leczenia. Doprowadziło to do uszkodzenia układu nerwowego, niewydolności nerek i niedowładu kończyn.

Sprawa z powództwa prokuratora i pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej trafiła do sądu. Sąd rejonowy uniewinnił jednak lekarza, a sąd okręgowy - na skutek apelacji prokuratora i pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej - utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. Przedstawiciel procesowy oskarżycielki wniósł kasację.

Sąd Najwyższy uchylił wyroki i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Przypomniał, że zgodnie z orzecznictwem SN lekarz może odpowiadać karnie za przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu pacjenta w związku z zabiegiem leczniczym tylko w razie zawinionego błędu w sztuce. Ustalenie zaś błędu zależy od odpowiedzi na pytanie, czy postępowanie lekarza w konkretnej sytuacji i z uwzględnieniem całokształtu okoliczności było zgodne z wymaganiami aktualnej wiedzy medycznej oraz powszechnie przyjętej praktyki lekarskiej. SN wyjaśnił zatem, że aby móc prawidłowo rozważać odpowiedzialność karną lekarza za przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu, niezbędne jest ustalenie, czy czynności lecznicze zostały wykonane zgodnie z zasadami wiedzy i sztuki medycznej, czy medyk swoim zachowaniem naruszył obiektywny obowiązek ostrożności oraz czy istnieje związek przyczynowy pomiędzy jego czynem a zaistniałym skutkiem.

Sędziowie SN wskazali, że sąd odwoławczy podzielił ocenę dowodów zaprezentowaną przez sąd rejonowy. Nie dostrzegł tym samym, że sąd I instancji przywołał fragment opinii biegłych, z którego wynikało, że "oskarżeni lekarze dopuścili się błędu lekarskiego podczas prowadzenia porodu poprzez nierozpoznanie przyczyny ciężkiego krwotoku porodowego". A jednocześnie, "bazując na opinii biegłych, nie znalazł uzasadnienia dla poparcia tezy, jakoby oskarżony, zajmując się tą pacjentką, czegoś zaniechał". Z tego - zdaniem SN - wynika, że sąd dokonał niepełnej oceny materiału dowodowego.

Ewa Maria Radlińska

ewa.radlinska@infor.pl

Wyrok Sądu Najwyższego z 12 lutego 2013 r., sygn. akt II KK 124/12.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.