Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Za zmowy przetargowe można iść do więzienia

15 stycznia 2013
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

W świetle ostatnich wydarzeń ujawniających potencjalne istnienie zmowy przetargowej, w której udział brać mieli przedsiębiorcy budowlani oraz jeden z dyrektorów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, powraca pytanie o ocenę prawną tego rodzaju zachowań oraz ich konsekwencje. Według doniesień prasowych prokuratura zatrzymała m.in. członków zarządu firm budowlanych, którzy mieli uzgadniać między sobą warunki uczestnictwa w przetargach na budowę autostrady A4 oraz drogi krajowej S8. Zmowa miała polegać na tym, że przedstawiciele tych firm, dzięki informacjom przekazywanym przez dyrektora GDDiKA, wiedzieli, jakie kwoty przeznaczone są na daną inwestycję - a w konsekwencji, jaką maksymalną cenę mogą zaoferować. Startując w danym przetargu, ustalali ceny, jakie poszczególne podmioty miały zamieścić w ofertach przetargowych - tak, żeby z góry było wiadomo, który z nich wygra. Co ważne, ustaleń tych miano dokonywać potajemnie (w hotelach, kawiarniach), w oparciu o ustalony system szyfrów i kodów (np. kodów do pokojów hotelowych), którym miały być przypisywane, w szczególności wysokości cen oferowanych w przetargach.

Tak opisana sytuacja to typowy przykład zawarcia zmowy przetargowej stanowiącej jedno z najcięższych naruszeń prawa antymonopolowego. Przybiera ona postać zawarcia przez przedsiębiorców-konkurentów startujących w przetargu nieformalnego uzgodnienia, którego celem i skutkiem jest wyeliminowanie pomiędzy nimi konkurencji (np. cenowej) w przetargu. Przedsiębiorcy, chcąc wykluczyć ryzyko niepewności w toku postępowań przetargowych, a w efekcie konieczność rywalizacji o udział w realizacji danej inwestycji, ustalają między sobą z góry warunki cenowe. Wskazują na to, który przedsiębiorca da niższą cenę, a który wyższą - tak żeby oferta tego drugiego jako mniej korzystna została odrzucona i wygrał ten pierwszy.

Niezależenie od surowych sankcji pieniężnych, które polski organ antymonopolowy może nałożyć na zmawiających się przedsiębiorców (do 10 proc. rocznego przychodu danego podmiotu), zmowy przetargowe, zgodnie z art. 305 kodeksu karnego powodują dla osób fizycznych, których działania prowadzą do zawiązania zmowy przetargowej poważne ryzyko nałożenia kary pozbawienia wolności do trzech lat. Co więcej, w przypadku wykazania, że działania osób (np. członków zarządu), które w imieniu przedsiębiorców uzgadniały pomiędzy sobą warunki przetargów i doprowadziły do powstania szkód dla spółki, osoby te (członkowie zarządu) mogą - na podstawie art. 296 k.k. - zostać ukarane karą pozbawienia wolności do pięciu lat, a w niektórych przypadkach (gdy szkoda spółki przekracza milion złotych) nawet do 10 lat. Dodatkowo, zgodnie z planowanymi przez polski organ antymonopolowy zmianami prawa antymonopolowego, na członków zarządu będzie mogła w takiej sytuacji zostać nałożona kara pieniężna do 500 tys. euro.

W obliczu powyższych ryzyk dla zarządów oraz kierownictwa wszystkich podmiotów gospodarczych niezwykle istotne staje się zapewnienie zgodności ich działań z prawem, w szczególności z prawem antymonopolowym. Wszelkie niedopatrzenia i niezgodności, nawet nieuświadomione czy podejmowane potajemnie (jak w opisywanej na wstępie sprawie) będą powodowały nieodwracalne konsekwencje karne i finansowe.

Niezależnie od surowych sankcji pieniężnych zmowy przetargowe niosą ze sobą poważne ryzyko

@RY1@i02/2013/010/i02.2013.010.215000200.802.jpg@RY2@

Jarosław Fidala, Kancelaria Prawna Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy Sp. k.

Jarosław Fidala

Kancelaria Prawna Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy Sp. k.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.