Za zmowy przetargowe można iść do więzienia
W świetle ostatnich wydarzeń ujawniających potencjalne istnienie zmowy przetargowej, w której udział brać mieli przedsiębiorcy budowlani oraz jeden z dyrektorów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, powraca pytanie o ocenę prawną tego rodzaju zachowań oraz ich konsekwencje. Według doniesień prasowych prokuratura zatrzymała m.in. członków zarządu firm budowlanych, którzy mieli uzgadniać między sobą warunki uczestnictwa w przetargach na budowę autostrady A4 oraz drogi krajowej S8. Zmowa miała polegać na tym, że przedstawiciele tych firm, dzięki informacjom przekazywanym przez dyrektora GDDiKA, wiedzieli, jakie kwoty przeznaczone są na daną inwestycję - a w konsekwencji, jaką maksymalną cenę mogą zaoferować. Startując w danym przetargu, ustalali ceny, jakie poszczególne podmioty miały zamieścić w ofertach przetargowych - tak, żeby z góry było wiadomo, który z nich wygra. Co ważne, ustaleń tych miano dokonywać potajemnie (w hotelach, kawiarniach), w oparciu o ustalony system szyfrów i kodów (np. kodów do pokojów hotelowych), którym miały być przypisywane, w szczególności wysokości cen oferowanych w przetargach.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.