Zachowanie rodziców ma znaczenie
Sąd lekarski nie powinien oceniać postępowania lekarza, który uchybił swoim obowiązkom, bez dokładnego zbadania okoliczności i zachowania się w gabinecie pacjenta – dziecka oraz jego rodziców.
Leszek L. dyżurował w jednym z warmińsko-mazurskich szpitali w przychodni nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej. Tego dnia na jego dyżurze pojawili się rodzice z dwuletnią dziewczynką, gorączkującą i mającą biegunkę. Lekarz zebrał wywiad od rodziców, ale małej pacjentki nie przebadał fizykalnie (czyli nie obejrzał dokładnie, nie osłuchał ani nie sprawdził reakcji dziecka na bodźce). I w tym momencie doszło do poważnego spięcia pomiędzy lekarzem a rodzicami, w efekcie którego opuścili oni gabinet lekarski, zabierając córkę, i udali się po pomoc medyczną gdzie indziej.
Rodzice chorej dziewczynki złożyli skargę do rzecznika dyscyplinarnego Warmińsko-Mazurskiej Okręgowej Izby Lekarskiej. Sprawa dyscyplinarna zakończyła się dla lekarza karą upomnienia, którą nałożył okręgowy sąd lekarski, a Naczelny Sąd Lekarski ją podtrzymał, oddalając odwołanie obwinionego. Sądy wskazały, że Leszek L. dopuścił się naruszenia Kodeksu etyki lekarskiej, w tym zasady, zgodnie z którą nie wolno podejmować leczenia bez uprzedniego zbadania pacjenta. Rodzice zarzucili także lekarzowi niekulturalne zachowanie, ale od tego zarzutu, dzięki zeznaniom świadka – pracownicy przychodni – został uwolniony.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.