Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Sąd Najwyższy potwierdza: nie tak łatwo podważyć asesora

18 października 2023
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Choć w powoływaniu zarówno asesorów, jak i sędziów bierze udział Krajowa Rada Sądownictwa, to nie można stawiać między tymi procedurami znaku równości. Dlatego też samo to, że w procesie uczestniczyła obecna KRS, niedająca gwarancji niezależności od władzy wykonawczej i ustawodawczej, nie przesądza z automatu, że każde powołanie asesora jest wadliwe. Do takich wniosków doszedł Sąd Najwyższy.

Sprawa trafiła do SN po tym, jak obrońca oskarżonego złożył kasację od wyroku skazującego za przestępstwo z art. 270 kodeksu karnego (podrabianie dokumentów). Podnosił, że w I instancji orzekała asesor, która przeszła procedurę nominacyjną z udziałem obecnej KRS. Jego zdaniem doprowadziło to do wystąpienia w sprawie bezwzględnej przyczyny odwoławczej i w konsekwencji – do uchylenia zaskarżonego orzeczenia.

Jednak SN uznał zarzut za chybiony. Jak zauważył, ten argument obrońca podnosił już w II instancji. Wówczas, tak samo jak w postępowaniu kasacyjnym, nie wskazał żadnych dodatkowych okoliczności, poza tymi wynikającymi z wadliwego powołania, które miałyby świadczyć o tym, że asesor mogła naruszyć standardy niezawisłości i bezstronności.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.