Prokurator ma prawo mówić publicznie
W postępowaniu dyscyplinarnym Kazimierza Olejnika sąd sformułował precedensowe zasady dotyczące swobody wypowiedzi oskarżycieli
Sąd Najwyższy oddalił kasację Andrzeja Seremeta dotyczącą uniewinnienia w postępowaniu dyscyplinarnym Kazimierza Olejnika, byłego zastępcy prokuratora generalnego. Uznał ją za oczywiście bezzasadną. Nie miał jednak okazji odnieść się do istoty sporu dotyczącej tak naprawdę granic swobody wypowiedzi prokuratora (także tego w stanie spoczynku). Wszystko dlatego że kasacja prokuratora generalnego opierała się na jednym i - jak wskazała Dorota Rysińska, sędzia Sądu Najwyższego - rutynowym zarzucie. Miał on charakter proceduralny i nie dotyczył kwestii materialnokarnych. PG zarzucił tylko, że odwoławczy sąd dyscyplinarny nie ustosunkował się do jego argumentacji (rażąca i oczywista obraza art. 433 par. 2 i art. 457 par. 3 k.p.k.). Popierając kasację, Jacek Radoniewicz, rzecznik dyscyplinarny prokuratora generalnego, mówił:
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.