Kara za niewskazanie kierującego zgodna z konstytucją
Orzeczenie
Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnął pierwszą ze spraw kwestionujących zgodność z ustawą zasadniczą art. 96 par. 3 kodeksu wykroczeń. Przepis ten pozwala karać właścicieli aut za niewskazanie, kto w danym czasie kierował pojazdem.
Sprawa karania kierowców na podstawie kwestionowanego przepisu wzbudza bardzo duże kontrowersje, także wśród sędziów ze składu orzekającego TK. Dotyczy ona możliwości karania posiadaczy pojazdów, w sytuacji gdy nie wskażą na żądanie uprawnionego organu (straży miejskiej, inspekcji transportu drogowego), kto kierował autem w chwili, kiedy fotoradar zarejestrował wykroczenie (przekroczenie prędkości, niestosowanie się do świateł).
Obowiązek wskazania kierującego wynika z art. 78 ust. 4 prawa o ruchu drogowym, a za jego niewykonanie, zgodnie z art. 96 par. 3 k.w., grozi kara grzywny (do 5 tys. zł). W przesłanym do TK pytaniu prawnym Sąd Rejonowy Lublin-Zachód zakwestionował zgodność tych przepisów z art. 2 oraz 42 ust. 1 Konstytucji RP. Wyrok TK nie podzielił tych wątpliwości, aczkolwiek trzech sędziów złożyło zdania odrębne.
W uzasadnieniu prezes Andrzej Rzepliński skupił się na pokazywaniu funkcji, jakie przepis ten spełnia w systemie karania za wykroczenia drogowe i w dążeniu do zmniejszenia liczby ofiar wypadków. - Przepis art. 93 par. 3 przyczynił się do poprawy bezpieczeństwa - stwierdził sędzia Rzepliński. Podkreślał też, że przepis nie przewiduje sankcji karnej, tylko wykroczeniową. W przeciwieństwie do wielu regulacji z kodeksu wykroczeń nie przewiduje ani kary aresztu, ani ograniczenia wolności, a jedynie karę grzywny.
- Ustawodawca wybrał więc umiarkowany i proporcjonalny do celu środek sankcji - uzasadniał prezes Trybunału Konstytucyjnego.
Przeciwnego zdania był m.in. sędzia Mirosław Granat, który w zdaniu odrębnym zwracał uwagę, że przepis art. 78 ust. 4 w związku z art. 96 par. 3 nie narusza konstytucji dlatego, że zmusza obywatela do wskazania, komu w danym momencie powierzył pojazd. - Nałożenie takiego obowiązku musi się łączyć z zapewnieniem obywatelowi warunków do jego spełnienia. Tymczasem przepis przewiduje sankcje nawet w sytuacji, gdy spełnienie przez obywatela tego obowiązku jest niezmiernie trudne lub wręcz niemożliwe do wykonania - argumentował sędzia Granat.
Chodzi o sytuację, w której właściciel auta musi wskazać, kto w danym momencie kierował jego pojazdem, nie mając możliwości zapoznania się ze zdjęciem. - Przepis ten nie różnicuje też umyślnego niewskazania od nieumyślnego, np. zapomnienia - wskazywał sędzia Granat, przypominając, że organ może wystąpić do kierowcy z żądaniem wskazania kierującego nawet 180 dni od dnia popełnienia wykroczenia. Jego zdaniem to organ musi udowodnić winę sprawcy wykroczenia, a nie przerzucać na obywatela obowiązek znalezienia kierowcy, który to wykroczenie popełnił.
Sędzia Wojciech Hermeliński zwracał zaś uwagę, że w przeciwieństwie do kodeksu karnego nie przewidziano kontratypu pozwalającego na uniknięcie odpowiedzialności w przypadku, gdyby wskazanie kierującego pojazdem naraziło na sankcję karną kierowcę lub osobę najbliższą.
Piotr Szymaniak
ORZECZNICTWO
Wyrok TK z 12 marca 2014 r., sygn. akt P 27/13.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu