Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Jest lepiej, ale wciąż wiele trzeba poprawić

16 listopada 2020
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Olga Trocha: W reprezentacji dziecka w postępowaniu karnym dużym problemem jest to, że kuratorzy ustanawiani są często z dużym opóźnieniem. Tymczasem niezwykle istotne jest, by małoletni dobrze poznał swego kuratora i mu zaufał

fot. Anika Nojszewska/materiały prasowe

Olga Trocha, radca prawny

Minął ponad rok od nowelizacji kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, która zmieniła zasady ustanawiania kuratorów procesowych. Jak pani ocenia to z perspektywy czasu?

Przed nowelizacją główną bolączką procedur karnych z udziałem dzieci – a o nich przede wszystkim mówimy w kontekście tych zmian – było to, że kuratorami procesowymi ustanawiano osoby zupełnie nieprzygotowane do pełnienia tej funkcji. Stosowano przepisy o opiece prawnej i wyznaczano na przykład członka rodziny, by reprezentował dziecko w postępowaniu karnym. Były to więc osoby, które nie miały specjalistycznej wiedzy, by reprezentować dzieci w sposób kompetentny. Nie miały wręcz takiej możliwości z praktycznych powodów, na przykład braku czasu czy podległości służbowej. Zdarzały się nawet tak absurdalne sytuacje, że na etapie postępowania przygotowawczego dziecko reprezentował pracownik sekretariatu prokuratury.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.