Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Przedsiębiorcy boją się konfiskaty mienia i protestują

10 maja 2020
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Niedopuszczalne jest to, by państwo przerzucało na obywatela ciężar udowodnienia, że majątek pochodzi z legalnych źródeł. Oznacza to w praktyce wprowadzenie domniemania winy. Twierdzi tak Rada Przedsiębiorczości w swoim apelu, pod którym podpisały się też BCC, Konfederacja Lewiatan, Pracodawcy RP, Krajowa Izba Gospodarcza, Związek Banków Polskich.

To komentarz środowiska biznesowego do ujawnionego przez DGP planu Ministerstwa Sprawiedliwości na wprowadzenie tzw. konfiskaty prewencyjnej („Dziewczyna bossa straci majątek”, DGP z 12 marca 2020 r.). Założenie resortu jest takie, by wprowadzić nową quasi-karną procedurę prowadzącą do zajęcia mienia, które było w ciągu ostatnich pięciu lat w posiadaniu podejrzanego, oskarżonego lub skazanego za przestępczą działalność (chodzi o niektóre typy przestępstw, głównie dotyczące działalności zorganizowanych grup). I to bez znaczenia, kto jest formalnie właścicielem tych dóbr. Osoba, której majątek miałby zostać odebrany, będzie mogła tego uniknąć przez wykazanie legalnego źródła pochodzenia środków, które pozwoliły na zakup mienia.

– Nie może być zgody na ukrywanie majątku przez przestępców. Z punktu widzenia społecznej sprawiedliwości zupełnie bez znaczenia jest to, czy właścicielem willi oraz drogiej limuzyny jest gangster, jego matka bądź przyjaciółka. Istotą jest to, że mienie nie pochodzi z legalnej działalności – tłumaczył na łamach DGP sens zmiany prof. Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.