30 tys. zł za błahostki
Jazda bez świateł mijania, tamowanie ruchu, niezachowanie ostrożności na drodze wewnętrznej czy nieusuwanie zasp śnieżnych - m.in. za takie wykroczenia rząd chce karać maksymalną grzywną
Tragiczny wypadek w pobliżu Stalowej Woli sprowokował rząd do wypowiedzenia wojny piratom drogowym. Obrano więc kurs na zaostrzenie sankcji, głównie finansowych. To, że ustaloną w 1997 r. wysokość mandatów za przekroczenie prędkości należy dostosować do obecnych warunków ekonomicznych, jest prawie dla wszystkich oczywiste. Najwyższy mandat opiewający na 500 zł (1000 zł przy zbiegu wykroczeń) dawno przestał pełnić funkcję odstraszającą. Zwłaszcza dla kierowców z grubszym portfelem. Dlatego rząd zaproponował podwyższenie tej kwoty do 5 tys. zł.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.