Skazując pijanego kierowcę, sąd nie może iść na skróty
Skorzystanie z szybkiej, nakazowej ścieżki może być niedopuszczalne, gdy sąd orzeka przepadek równowartości pojazdu – uznał Sąd Najwyższy. Rozpoznawał on skargę od wyroku w sprawie pijanego kierowcy, który prowadził służbowy karawan. W takich sytuacjach konfiskata pojazdu nie jest możliwa, ale sąd orzeka przepadek jego równowartości. Zdaniem SN sąd rejonowy ustalił tę kwotę bez jakiegokolwiek dowodu potwierdzającego, że jest ona prawidłowa.
W praktyce sądy muszą otwierać rozprawy i przeprowadzać postępowanie dowodowe, nawet gdy wina oskarżonego nie budzi wątpliwości. Tylko po to, by ustalić, jaką wartość miał pojazd, którym jechał pijany kierowca. To zaś oznacza przedłużenie postępowań nawet w najbardziej ewidentnych sprawach. ©℗ B5
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.