Więźniowie doczekali się prawa do 3 mkw. w celi
● Polska musi wprowadzić skuteczne procedury do rozpatrywania skarg na przeludnienie w celach
● Przeludnienia w celach nie zlikwidują nowe przepisy, tylko nowe zakłady karne
Od wczoraj na jednego więźnia powinny w zakładach karnych i aresztach przypadać minimum 3 metry kwadratowe w celi. Do mniejszych cel będą mogli trafiać, maksymalnie na 14 dni, więźniowie szczególnie niebezpieczni, recydywiści czy skazani za przestępstwa przeciwko wolności seksualnej. Od samej zmiany przepisów nie przybędzie jednak miejsca w celach.
- Nowelizacja przepisów to za mało, aby pozbyć się problemu przeludnienia - uważa Andrzej Martuszewicz, prezes Krajowej Rady Kuratorów.
Zresztą standardy, które wprowadzają w życie znowelizowane przepisy kodeksu karnego wykonawczego, należą i tak do najniższych w Europie. W Trybunale w Strasburgu znajduje się 160 skarg złożonych przez polskich osadzonych na niegodne traktowanie więźniów przez nasze służby penitencjarne.
Więźniowie, którzy do niedawna ograniczali się do składania pozwów o odszkodowania za uszkodzenie ciała wskutek pobicia przez współwięźniów lub strażników, dwa lata temu dowiedzieli się, że odsiadywanie wyroku w ciasnych i skąpo wyposażonych celach może stanowić podstawę odpowiedzialności cywilnej Skarbu Państwa.
Zdaniem Sądu Najwyższego, a także Trybunału Konstytucyjnego, przeludnienie w celach można uznać za przejaw niehumanitarnego traktowania więźniów. Trudno bowiem wyobrazić sobie sytuację, w której w celi o powierzchni mniejszej niż 3 mkw. na osobę prowadzi się skuteczne działania resocjalizacyjne, przygotowujące do życia na wolności oraz powstrzymujące od powrotu do przestępstwa - stwierdził Sąd Najwyższy.
- Zmiany, które konsekwentnie krok po kroku wprowadzamy w życie, dostrzegł i docenił ostatnio nawet Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu - mówi Krzysztof Kwiatkowski, minister sprawiedliwości. Choć i on przyznaje w rozmowie z dziennikarzem DGP, że ponad 20 tys. skazanych nie ma w zakładach karnych zapewnionej kodeksowej powierzchni.
Adam Makosz
adam.makosz@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu