Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Policja i twórcy będą ścigać za wymianę plików w sieci

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Dwa lata więzienia i odszkodowania grożą osobom, które na portalach wymieniają się filmami i muzyką

Po przedstawieniu w ubiegłym tygodniu prokuratorskich zarzutów właścicielom serwisu internetowego OdSiebie.com, umożliwiającego wymienianie się filmami, muzyką i programami komputerowymi, do odpowiedzialności karnej mogą teraz zostać pociągnięci jego najaktywniejsi użytkownicy. Jak ustaliliśmy, co najmniej kilka tysięcy z nich mogło dopuścić się przestępstwa.

- Internauci w trakcie korzystania z sieci pozostawiają ślady. Na ich podstawie możemy dotrzeć do osób, które łamią prawo - podkreśla komisarz Krzysztof Zaporowski z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

Wszystkim osobom, które nielegalnie wymieniały pliki i przez to dopuściły się przestępstwa, grozi teraz grzywna, kara ograniczenia wolności lub więzienia, nawet do dwóch lat. Prokuratura musi im jednak udowodnić, że udostępniały one ściągnięte przez siebie pliki innym użytkownikom portalu. Samo ich pobieranie nie jest bowiem przestępstwem.

Prokuratura i policja będą z urzędu ścigać te osoby, jeśli uzyskają odpowiednie wnioski od pokrzywdzonych twórców. Nie muszą ich jednak składać na przykład producenci danego oprogramowania, autorzy płyt muzycznych czy filmów. Mogą to za nich zrobić tzw. organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. W Polsce jest do tego uprawniony m.in. ZAiKS.

- Ostateczną decyzję o wniosku o ściganie sprawców podejmiemy po otrzymaniu policyjnych materiałów. Jeśli zdecydujemy się na taki krok, to najpierw będą ścigani internauci, którzy rozpowszechnili największą liczbę plików - mówi Marek Staszewski, adwokat reprezentujący Związek Producentów Audio-Video.

Brak wniosku o ściganie sprawców na drodze karnej nie będzie przeszkadzał jednak organizacjom w dochodzeniu pieniężnych odszkodowań na rzecz twórców. Wtedy wytoczą im sprawy w sądach cywilnych. W niektórych przypadkach takie odszkodowania mogą sięgać nawet setek tysięcy złotych.

Adam Makosz

adam.makosz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.