Dziennikarz Radia ZET ma zarzuty
Już drugi dziennikarz usłyszał zarzut ujawnienia informacji z prokuratorskich śledztw.
W poniedziałek prokuratura w Krakowie przesłuchała Krzysztofa Skórzyńskiego z TVN 24, a wczoraj Mariusza Gierszewskiego z Radia ZET. - Nie przyznałem się do winy. Złożyłem oświadczenie, które prokurator nagrywał. Przesłuchanie przebiegało w miłej atmosferze - powiedział nam Gierszewski.
W poniedziałek w obronie obu reporterów stanął prezydent Lech Kaczyński. Stacja TVN potępiła w specjalnym oświadczeniu działania prokuratury. Na protesty szybko zareagowała Prokuratura Krajowa. - Prokurator apelacyjny w Krakowie ma nam natychmiast przesłać akta śledztwa. Zbadamy, czy zarzuty wobec dziennikarzy są zasadne. Wyjaśnimy też stanowisko krakowskiej apelacji - mówi rzeczniczka prokuratury Katarzyna Szeska.
Jednak we wrześniu to sam prokurator krajowy Edward Zalewski w wywiadzie dla Gazety Wyborczej mówił, że prokuratorzy powinni stawiać zarzuty dziennikarzom, bo tak mówi orzeczenie Sądu Najwyższego, który rozpatrywał sprawę dziennikarza śledczego TVN Bertolda Kittela. Był on oskarżony o ujawnienie informacji o zwolnieniu szpiega działającego w wojsku. Sędziowie uznali, że ścigany powinien być także dziennikarz, a nie tylko osoby, które przekazały mu informacje. - Prokuratura jest organem wykonującym prawo, a to, co mówi Sąd Najwyższy, ma dla tego prawa znaczenie - odpowiedział Zalewski na pytanie, czy od tej pory dziennikarze będą również podejrzanymi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu